Wpis z mikrobloga

@Pieronek: tak, Lewy wykonał masę roboty, ale w takim turnieju widać przepaść.

Lewy cieszy się z pierwszego gola na mistrzostwach, a Messi z pierwszego mistrzostwa (nie patrząc na gole).

Mentalne przesunięcie o pare klas. Podobnie zresztą jak przy MBappe, który strzelał dzisiaj nie po to by strzelić, ale po to by zakończyć turniej zwycięsko. Gościu nie liczył goli, tylko w głowie wizualizował sobie zwycięstwo, a gole były tylko efektem tego pragnienia.