Aktywne Wpisy

Iudex +187
O esuu, rzadko tramwajem jeżdżę i zapominam, że w cenie biletu jest kino darmowe xD
Wsiadłem i trwała kontrola. Typ nie chciał okazać dokumentów, mówił ze nie ma, chciał zwiewać, wysiadać etc. Ale ewidentnie przedawkował internetowych prawników. Sypał teksty typu:
- nie mam obowiązku się legitymować
- nie muszę jechać dalej jak chcę wysiąść, to jest porwanie
- pchał się na kontrolerkę i mówił, że ona narusza jego nietykalność
Wsiadłem i trwała kontrola. Typ nie chciał okazać dokumentów, mówił ze nie ma, chciał zwiewać, wysiadać etc. Ale ewidentnie przedawkował internetowych prawników. Sypał teksty typu:
- nie mam obowiązku się legitymować
- nie muszę jechać dalej jak chcę wysiąść, to jest porwanie
- pchał się na kontrolerkę i mówił, że ona narusza jego nietykalność

Mega_Smieszek +65
Bruce Willis nie zmienił tylko kariery. On zmienił czyjś los.
Pod koniec lat 90. Michael Clarke Duncan był człowiekiem o potężnej posturze… i jeszcze większym sercu.
Zrezygnował ze studiów, aby opiekować się chorą matką. Żeby zapłacić za jej leki, pracował w Chicago, kopiąc rowy. Każde wbicie łopaty w ziemię było modlitwą:
„Boże, daj mi siłę, żebym się nie poddał”.
Kilka
Pod koniec lat 90. Michael Clarke Duncan był człowiekiem o potężnej posturze… i jeszcze większym sercu.
Zrezygnował ze studiów, aby opiekować się chorą matką. Żeby zapłacić za jej leki, pracował w Chicago, kopiąc rowy. Każde wbicie łopaty w ziemię było modlitwą:
„Boże, daj mi siłę, żebym się nie poddał”.
Kilka
źródło: 1000015276
Pobierz




Mirki potrzebuję rady.
Od liceum znam pewną dziewczynę, od zawsze "coś" do niej czułem, ale zawsze dawałem jej kosza. Była z wyglądu w mojej subiektywnej opinii o punkt lub dwa niżej odemnie, ale mi się podobała, wielu ludziom nie. Z charakteru trochę wariatka, bardzo ekstrawertyczna, trochę pobugiona. W liceum dałem jej kosza, bo jakiś powód - później z tego powodu cierpiałem i żałowałem tego.
Później na studiach zaczęliśmy się spotykać, samo z siebie to wyszło ale to ona głównie o mnie zabiegała. Była zakochana we mnie, ale zerwałem po roku, bo wymyśliłem sobie jakiś powod. Później cierpiałem i żałowałem, ona miała mnie w dupie.
Po pół roku zawalczyłem o nią i byliśmy razem przez 2 lata, poza drobnymi kłótniami dogadywaliśmy się świetnie i czuliśmy że chcemy ze sobą być długo. Dawała mi prezenty, pomimo tego że ja jej raczej rzadko. Z matką wyremontowały dom i wzięła na to duży kredyt, chciały mnie zwabić bym z nimi zamieszkał i założył rodzinę. Ja jeszcze nie chciałem i od tamtego momentu zaczęło się coś psuć, zaczęła mnie intencjonalnie wyprowadzać z równowagi. Rozstałem się z nią, ona wyjechała za granicę zarobić na kredyt.
Przez pierwsze 2 miesiące od rozstania ona skakała na głowie abym do niej wrócił, wysyłała zdjęcia, proponowała rozwiązania abym przyjechał do niej, wprowadzała w zazdrość że kręcą się w okół niej inni faceci - miałem to w dupie i powiedziałem, że skoro się kręcą to niech się z którymś zwiąże. No i okazało się to niestety prawdą, związała się. Najpierw przespała się z jakimś randomem - "zrobiłam to aby już mieć pewność, że nigdy do ciebie nie wrócę". I zaczęła randkować ze swoim przełożonym, z którym obecnie ponoć jest w związku i który obiecał jej lepszą posadę. Rozbiło mnie to totalnie i sam zacząłem ją na przemian błagać i agresywnie atakować aby się ogarnęła i że mi na niej zależy.
Obecnie jej wiadomości to:
- Mam chłopaka
- Układam sobie tu życie
- Bądź stały w tym co mówisz, raz mnie wyzywasz a raz zależy ci na mnie
- Wrócę jak spłacę długi
- Jestem z kimś
- Mam swoje życie
- Nigdy nie będę nic od ciebie chciała
- Możemy się spotkać na kawę jak będę i tyle
- Mówiłam gdy rozmawialiśmy, nie potrafiłeś wtedy mnie słuchać, nie interesowałeś się, teraz ja nie widzę sensu rozmowy.
- Mam czas na ciąże mój drogi (odpowiedź na moją wiadomość, że jak zajdzie w ciąże to już będzie koniec ostateczny)
Nie blokuje mnie, nie usunęła naszych zdjęć z IG, nie wrzucała fot z żadnym facetem na IG (przynajmniej do momentu gdy to śledziłem). Na jej ostatnią wiadomość, że to gdzie mieszka to jej prywatna sprawa odpisałem "W porządku, cześć", ona zrobiła screenshota naszej rozmowy, bo przez pomyłkę mi go wysłała (XD) i usunęła po sekundzie, ale zdążyłem zobaczyć. Nie kontaktuje się z nią więcej, bo znalazłem sobie inne zajęcia. Wiem, że jestem najlepszym facetem do długoterminowego związku jakiego może mieć, a przynajmniej z tych z którymi coś ją kiedyś łączyło - i ona o tym wszystkim wie.
No i pytanie do ekspertów czy coś podobnego przerabiali, rozsądek mówi mi żeby o niej zapomnieć ale się nie da, już wiele razy w życiu próbowałem. Koniec końców chciałbym z nią być, bo w związku jest dobrą kobietą. Da się to jeszcze jakoś z biegiem czasu ugrać czy to game over?
#zwiazki #relacje #rozstania #powroty
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #6385e4974bf3873cacecee47
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Wesprzyj projekt
źródło: comment_1669719387LcBjs2Q0s2gmkugB1jOFow.jpg
Pobierz---
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Zwabić cię do wyremontowanego domu, ja pierdołę, jakbyś był jakimś porządanym skarbem. Jeszcze matka z córką cię chciały zwabić, na trójkąt może. Zejdź na ziemię.
---
Zaakceptował: LeVentLeCri
W dupie, odpisuje mi na bieżąco albo odbiera telefon jedynie jak ją wyzywam lub grożę czymś.
Jak jestem spokojny i ją szanuje to olewa, nie wyświetla i nie odbiera telefonu.
Czas ją odpuścić bo to jest jakieś nieporozumienie, zresztą co mam zrobić czekać pół roku aż jaśnie pani się do mnie sama odezwie, albo jej
Chop jaki narcyz XD typie nie mecz buły daj jej siana