Aktywne Wpisy

izimizixdd +19
Gdybyście mogli wybrać w jakim miejscu w Polsce moglibyście mieszkać, to co byście wybrali?
Ja Kraków (。◕‿‿◕。)
Ja Kraków (。◕‿‿◕。)

zwykly_szarak +122
Zauważyliście, że obecnie mimo nieograniczonego dostępu do elektroniki młodzi są coraz mniej realnie zaznajomieni z jej działaniem? Gdy ja byłem dzieckiem komputery i telefony dopiero wchodziło do użytku; ale chętnie w nich grzebałem; co często kończyło się milionowym formatem xD ale potrafiłem sobie z wieloma rzeczami poradzić; teraz dla młodzieży z mojego otoczenia postawienie stronki dla zabawy, serwera do gierki to czarna magia.
#komputery
#komputery





https://myanimelist.net/anime/38594/Kimi_to_Nami_ni_Noretara
Ride Your Wave / rant o filmach i Yuasie
Dobra chłopaki, ja już nie daję rady. Obejrzałem wszystkie OVA/ONA z lat 2010-2015 (w planie jest 2010-2019), co tydzień powoli lecę z firmami z tego okresu, ale większość to jest taki szajs, że ja nie wiem jak da się pozostać przy zdrowych zmysłach oglądając to na prędkości x1.0.
Przechodząc do Ride Your Wave - seria zaczyna się wybitnie dobrze. Pierwsze 30 minut to bardzo szybko postępujący romans dwójki dorosłych ludzi. Dostajemy montaż od pierwszego spotkania, przez trzymanie się za rączkę, pocałunki, aż do skonsumowania miłości i wyjątkowej zażyłości. Insert song, gdzie głównie bohaterowie śpiewają razem piosenkę przy okazji się śmiejąc i co jakiś czas przerywając jest wybitny. No w skrócie, idealny wstęp do dramatu romantycznego, gdzie zaraz się stanie coś złego.
Nie będę nawet spoilerował co się dzieje, bo trzeba to przeżyć. Złapiecie się za głowę co ten stary dziad wymyślił i jak ktoś na poważnie to przyjął. Serio, ten film zapowiadał się naprawdę dobrze, po czym kolejna godzina filmu to cyrk. To 5/10 wystawiłem chyba tylko dlatego, że niektórzy sceny są naprawdę dobrze zrobione i początek jest dobry.
Mam wrażenie, że legenda Yuasy jako wybitnego reżysera sobie trochę rozwala ryj w ostatnich latach. Jeszcze będę musiał obejrzeć "Lu Over the Wall" i jak wspomniałem na początku - jestem już zmęczony. Coraz mniej się dziwię ludziom, którzy oglądają "casualowo" bajki z topki i fajrant. I naprawdę widziałem masę szajsu w formacie TV, ale OVA i filmy to jest inny świat. Już powijam to, że co sezon wychodzą 3-5 filmy, które nie są chińszczyzną lub kontynuacją serii TV lub istniejącego IP. Jak się wśród nich trafi dobry film to już sezon udany.
Przyszła Eunyoung Choi i zrobiła mu wodę z mózgu.
Lu Over the Wall nawet nie jest słabe, to obrzydliwy śmieć. Nie rób sobie tego. Ride Your Wave to przy tym arcydzieło.
Bo to nie to co w XX wieku, gdy OVA się bardziej opłacało i dawało
Początkowo stwierdziłem, że to będzie fajny projekt i potem można będzie coś o tym napisać. No i przede wszystkim fajnie też mieć jakąś motywację do oglądania filmów. Ale naprawdę, za dużo gówniany filmów wychodzi i powoli przestaje się dziwić,
Ja też dałem się przez Ride Your Wave oszukać. Na początku nawet sobie pomyślałem "o jaka miła odmiana od tych zawstydzonych nastolatków z indirect kiss soczkiem, tutaj para po 20 minutach filmu ląduje w prześcieradłach, to jest świeże". No ale jak sam potem zauważyłeś, zrobiło się zbyt świeżo
@kinasato: Zaśmiałem się przy tej recenzji XD Serio uważam, że powinieneś coś kręcić na Youtube, bo te recki są świetne i zazdroszczę jak potrafisz rzucać żartami, jednocześnie wyrażając swoją opinię i opisując dzieło.