Wpis z mikrobloga

@Kaplanka: wiesz co, może nie dokładnie 8bitów, ale potem odkryłem Vitalic'a. Nie wiem czy znasz. Przesłuchaj sobie jego album OK Cowboy, jak dla mnie rewelacja. Spróbuj może też tego http://www.jamendo.com/pl/list/a7505/8-bit-lagerfeuer?autoplay=1

Następnie http://www.jamendo.com/pl/artist/3769/kangaroo-musique - chyba najbardziej chwytliwy jest utwór Prehistorik Man. Kurde wszystkie moje 8-bitowe albumy mam na innym komputerze i dawno ich nie słuchałem. Ale powiem szczerze, że Binarpilotem mnie zabiłaś :) Nie myślałem, że ktoś tutaj może tego słuchać.
  • Odpowiedz
@panpieprz: Masz plusa za Pornophonique :3 (który utwór propsujesz najbardziej?)

Nie sądziłam, że istnieją tu wykopki lubujące się w 8-bitowcach :D Vitalic`a znam, ale z Kangaroo Musique jestem na bakier, więc nie omieszkam tego sprawdzić.
  • Odpowiedz
@Kaplanka: daj spokój, jak zacząłem tego słuchać i chciałem komuś polecić to się wszyscy w czoło pukali co to za muzyka jest. Takiego Binarpilota uwielbiam za to, że w ciągu tych kilku minut utwór cały czas się zmienia, nie ma jednego stałego refrenu, który za chwilę powraca. Jeśli chodzi o Pornophoonique to nie niestety nie wsłuchiwałem się jakoś bardziej w ten album, ale bardzo lubię ten pierwszy utwór Sad Robot
  • Odpowiedz
@Kaplanka: Są :] znaczy są też takie próbujące się w tym zagłębić.

A historia zaczęła się jakiś czas temu od Crystal Castles, które wedle last.fm często jest tak (8bit) tagowane.
  • Odpowiedz
@idol89: Ja właśnie zaczęłam od Binarpilot, Pornophonique i też właśnie Crystal Castles.

@panpieprz: Mnie również pierw do gustu przypadł utwór "Sad robot", ale po namiętszym wsłuchaniu się w resztę to w sumie lubię wszystko. W szczególności "I want to be a machine" (nieco życiowe, że tak powiem :3)

O, po linku widzę, że również przechodziłeś fazę na
  • Odpowiedz