Wpis z mikrobloga

@Fidelis: nie, wywiad nie polega na tym że zapraszasz gościa o którym wiesz że będzie kłamał, dajesz mu kłamać, po czym nie zadajesz kolejnych pytań na temat tych kłamstw tylko przechodzisz jak gdyby nigdy nic do kolejnego tematu.
To albo jest kompletne dziennikarskie partactwo albo (jak w tym przypadku) świadome dawanie platformy do szerzenia propagandy.
Równie dobrze Sykulskiego mogłoby tam nie być a wielce czcigodne kacapskie gówno mogłoby wygłosić po prostu
@Fidelis: masz rację, nawet Sykulski dał tytuł że to wywiad, przepraszam Mirki za wprowadzenie w błąd ale tak jak kolega @cotidiemorior napisał wyżej, wywiad to nie jest suche zadawanie pytań z szablonu i pokorne wysłuchanie odpowiedzi, nieważne jak bardzo mijałyby się z prawdą. Rola towarzysza Sykulskiego w tym "wywiadzie" ograniczała się do zadania pytania i ewentualnej pomocy Andriejewowi w wypowiedzeniu trudnego polskiego słowa lub poprawienia go że zbrodnia katyńska to lata