Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@rvva1: ja Quake 4 przychodziłem w maksymalnie 17 fpsach i od połowy gry z kodami bo już się za często ginęło. Tyle był w stanie zrobić gf 440 mx
  • Odpowiedz
@spajdermen: Tak jak mówisz. Wiele osób dalej spuszcza się, jaki to Windows XP był zajebisty. No jakieś tam wrażenie na początku robił, ale formaty co parę miesięcy, blue screeny, ciągłe problemy z czymś to była norma. I sprzęt w tamtych czasach od płyt głównych po zasilacze psuł się znacznie szybciej. Windows 7 to już mniej crashy, Windows 8 to kupa, a Windows 10 to najmniej awaryjny system na jakim śmigałem. Kilka
  • Odpowiedz
Windows 10 to najmniej awaryjny system na jakim śmigałem. Kilka lat bez formata


@groceries: zdradze ci tajemnice, windows 10 formatuje się sam co kilka miesięcy bo te "wielkie aktualizacje" to nic innego jak format z przeniesieniem plików
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@karolinkaaa2001: Gówno prawda. Kiedyś też się patrzyło na FPS i wydajność grzebiąc nawet w plikach konfiguracyjnych.
Przy CRT była też wygoda braku natywnej rozdzielczości jak w LCD i można było łatwo zyskać dużo FPS obniżając rozdzielczość.

Teraz to większość nawet nie wie, że można zmienić ustawienia graficzne a gry automatycznie ustawiają optymalne konfiguracje pod sprzęt.
  • Odpowiedz
@karolinkaaa2001: To że cieszysz się ze znalazłeś przystanek by pod nim przeczekać ulewę, nie oznacza że chciałbym tam mieszkać Poza tym kiedyś sprzęt rozwijał się jak porąbany. Najdroższy komp 3 lata potem był starym rzęchem, a teraz, nadal udźwignie wszystko. A więc poprzeczka poszła w górę. Dla nas boomerów to dobrze bo możemy kupić sprzęt raz i grać w 24 klatkach przez wiele lat ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz