Wpis z mikrobloga

Mirki #szosa #rower, co zakładacie pod kask, żeby mieć zasłonięty czerep, uszy i szyję, ale żeby usta i nos były odkryte? Bandamka odpada, czapka kolarska też, zwykła czapka zimowa pod kask nie wejdzie. Jedyne co mi przychodzi do głowy to kominiarka zsunięta tak żeby usta i nos były odkryte, albo jakaś fikuśna kombinacja z buffem. Pomysły?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piesnababy: czapka do biegania z wełny merino z deca robi robotę, dobrze odprowadza ciepło i nie pocisz się, a na szyję komin jak zmino to składasz 2 razy, większość na tyle długa że spokojnie 2 razy złożysz a jak się rozgrzesz to sobie robisz 1 warstwę
  • Odpowiedz
  • 7
@piesnababy aha, kurła Mirki help wymyślcie bo najprostsze rozwiązanie czyli dwa Buffy mnie przerastają. Ja p------e, niedługo to się będziecie pytać na Mirko jak się dupę podciera.
  • Odpowiedz
  • 1
@Pegos na dwa buffy wpadłem sam, po prostu byłem ciekaw czy Mirki mają jakieś inne pomysły. Proste rozwiązania są skuteczne, ale co mi szkodzi zapytać i ewentualnie się zainspirować?
  • Odpowiedz
@piesnababy: używam kominiarki rowerowej z decathlona w taki sposób jak mówisz. Da radę zrobić z niej czapkę i okrycie uszu bez zasłaniania twarzy. Można zakryć dodatkowo usta, zostawić nos. Generalnie sprawdza się. Obstawiam, że wyższej klasy materiał pozwalałby łatwiej oddychać przy zakrytych ustach, ale potwierdzam, że ta droga ma sens.
  • Odpowiedz