Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-jessica-jones-martwy-punkt/

Rzadko mi się to zdarza, ale tym razem najwyraźniej niepotrzebnie zaniżyłem swoje oczekiwania. Jessica Jones. Martwy Punkt, przynajmniej pod względem banalnej przyjemności z lektury, przypadła mi do gustu nawet bardziej od odgrzewanego miętolenia poprzednich sukcesów w wykonaniu Bendisa. Można oczywiście narzekać na pewne spłycenie mrocznej warstwy psychologicznej, ale Kelly Thompson udało się pokazać bohaterkę od nieco innej strony – tym razem mamy do czynienia z kobietą, która zamiast skupiać się na mentalnych bliznach, dąży do naprawienia błędów i prze usilnie naprzód. Zdecydowanie można ją polubić w sposób, który nie jest już napędzany współczuciem. Ciągłe katowanie bohaterów dramatami sprzedaje się zdecydowanie dobrze, ale mi osobiście przydał się trochę lżejszy materiał. Cieszy mnie, że Jessica też mogła na chwilę odetchnąć – zakończenie sugeruje bowiem ponowne wrzucenie wspomnianych już fekaliów w również wspomniany wcześniej wiatrak.
Recenzja komiksu Jessica Jones. Martwy Punkt
#komiks #komiksy #nerdheim #marvel
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-jessica-jones-martwy-punkt/

R...

źródło: comment_16050890004tw44copAHaKMQCqGF7ajI.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach