Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-imperium-ciszy/

Historia dopiero w końcówce zaczyna wchodzić na właściwe tory – akcja się zawiązuje, wydarzenia stają się znacznie ciekawsze, a lektura bardziej znośna, ponieważ autor wreszcie odchodzi od zbędnych emocjonalno-filozoficznych zapychaczy. Do interesujących momentów prowadzi jednak wyboista i nużąca droga, która raczej odstrasza i zniechęca do kontynuowania dalszej podróży. Pierwszy tom cyklu Pożeracz słońc, zamiast chwycić mnie w szczęki i nie wypuszczać do ostatniej strony, pożarł mnóstwo mojego czasu, nie dając prawie nic w zamian.
Recenzja książki Imperium Ciszy
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-imperium-ciszy/

Historia dopi...

źródło: comment_1601575135Gs6zHWhPA3rvqsj0XA2dND.jpg

Pobierz
  • 2
@Nerdheim: powiem szczerze, że twoja recenzja mnie... zachęciła. Nie znam cię więc nie ufam twoim osądom (nie zakładam, że nie masz racji oczywiście - po prostu nie mam pewności, że ją masz), a to co napisałeś to w zasadzie zestawienie opinii bez przykładów, jakbym czytał Freuda. Znasz książki Łukianienki? Tam fabuła jest często tylko pretekstem do rozwoju wewnętrznego głównego bohatera. A Zbrodnia i kara? Wewnętrzny dialog kluchy, a wspaniała książka. Dukaj?