@IdillaMZ: Moja pierwsza gra (savescum) 1066 jako ten najmniejszy walijski hrabia. 100 lat i jestem celtyckim cesarzem Brytanii. Druga gra - Karen, 2 zoroastrianskie provy w morzu sunnitów, Ironman, bez zmiany wiary. 2 podejścia, jestem w 950 i niedużo mi brakuje do tytułu Cesarstwa Sassanidow... Poziom trudności to absurd.
Już ck2 było za łatwe, a dzięki nowym funkcjom(szczególnie ywwiadowczym) oraz op drzewku traitów ta gra stała się kompletnie zbyt łatwa. Mogę zacząć DOWOLNYM gównem i po max 100 latach będę miał własne imperium siejące w------l w okolicy.
A w ck2 mam 170 godzin na steamie więc nie jestem jakimś weteranem, po prostu gra jest banalna i już nawet wiki nie trzeba używać bo nawet nie ma potrzeby.
@IdillaMZ: gra jest o wiele za łatwa przez co po 50-100 latach zaczynam nową kampanię bo po takim czasie zazwyczaj masz niepokonaną armię i dobrą gospodarkę. Reszta gry to praktycznie były blob. Zaczynam tylko małymi wypierdkami z ciężką sytuacją polityczną jak np Leon i chyba tylko w tej grze miałem parę resetów.
@Camilli: O podziel się strategią na Karen, bo mało piszą o tym w necie, a ja restartuję i chyba pierwszy raz mi nie idzie w tej grze, a zawsze było za łatwo. Nawet udało mi się zostać wasalem Bavandidów i przejąć władzę ich państwie, ale wszyscy są wściekli, bo jako jedyny jesteś feudal, a oni clan i to jeszcze z inną religią. W poprzedniej części było wygodniej, bo miałeś więcej
@IdillaMZ Zależy czym się gra. Jakimś parobkiem wasalem z małą ilością terenu ciężko. Próbowałem Bornholmem zabrać całe pomorze. Nie udało mi się choć byłem blisko. Za to taka Irlandia to jest mega easy. Da się zrobić królestwo w ciągu życia pierwszej postaci.
@xanno: ale to samo można powiedzieć o dwójce, też po 200 latach jak ci dobrze poszły jesteś nie do zatrzymania i tylko kolorujesz mapę. W single playerze, rzecz jasna.
@Ordynat_Michorowski: Pewnie pogram jeszcze trochę i gra trafi w kąt. Rozumiem że w tej grze chodzi o prowadzenie dynastii i w czuwanie się w rolę, ale to chyba nie dla mnie. Gra ma sama stwarzać wyzwania bo inaczej jest nudna, nawet dobrze napisane eventy tego nie zmienią bo po paru rozgrywkach znasz je na pamięć.
@xanno: nie twierdzę, że gry Px muszą podobać się każdemu. Ja lubię ten niczym nieograniczony sandboxing w realiach, powiedzmy, historycznych.
Jeżeli chodzi o strategie tego rodzaju (a więc bardziej na poziomie grand strategy) to największe problemy/wyzwania miałem z Endless Legend/Endless Space 2 (choć mało w nie grałem, może dlatego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1066 jako ten najmniejszy walijski hrabia. 100 lat i jestem celtyckim cesarzem Brytanii. Druga gra - Karen, 2 zoroastrianskie provy w morzu sunnitów,
Ironman, bez zmiany wiary. 2 podejścia, jestem w
950 i niedużo mi brakuje do tytułu Cesarstwa Sassanidow... Poziom trudności to absurd.
Jeżeli chodzi o strategie tego rodzaju (a więc bardziej na poziomie grand strategy) to największe problemy/wyzwania miałem z Endless Legend/Endless Space 2 (choć mało w nie grałem, może dlatego ( ͡° ͜ʖ ͡°)