Wpis z mikrobloga

@a5f5c1: W dosłownym tłumaczeniu "wartość powtarzania", ale to jakby atrybut danej muzyczki i określa przyjemność z ponownego słuchania, co nie zmienia faktu, że ta wartość jest określana indywidualnie oczywiście.
np. tę płytę mogę lecieć 8h w robocie nonstop i jest petarda, ale jeśli miałbym słuchać 8h płyty Reno 50/50 to już gorzej, chociaż obie pozycje są bardzo mocne.
@a5f5c1: Niet, jestem obrażony na małolatów i ogólnie "nową szkołę", bo według mnie robią to #!$%@? max, chociaż są wyjątki oczywiście jak np. ten, zwrota Zeamsone'a piękna