Wpis z mikrobloga

Kryzys wodny w Polsce – niedostrzegane zagrożenie <<< znalezisko
Trzeba pilnie przebudować polski system zarządzania bezpieczeństwem wodnym. W Polsce od dziesięcioleci trwa kryzys wodny i powinien on być kluczowym wyzwaniem dla decydentów bez względu na opcję polityczną.

Na początek kilka faktów, z którymi musimy się zmierzyć. W Polsce łączna objętość wody zmagazynowanej w zbiornikach retencyjnych stanowi niespełna 6 proc. objętości średniego rocznego odpływu rzek. Jest to jedynie połowa średniej wartości europejskiej oraz połowa wartości tego, co uważane jest za konieczne do zapewnienia strategicznego zasobu na wypadek katastrofy.

Jeśli przyjmiemy, że nasza wanna w łazience to Polska, zgromadzona w niej woda to wszystkie polskie rzeki, a odpływ to nasz kochany Bałtyk, to z pełnej wanny do Bałtyku trafi 94 proc. wody słodkiej. I bezpowrotnie ją stracimy, bo stanie się słona. Te 6 proc. wody, która została na dnie wanny, to nasze zdolności magazynowania wody słodkiej.


Dla porównania Hiszpanie, którzy magazynują 45 proc. wody, wciąż mają ogłoszony kryzys wodny. Wniosek? Niedobory wody w Polsce i postępujący kryzys wodny powinien być jednym z najważniejszych priorytetów dla rządzących, bo bez wody zagrożony będzie byt mieszkańców Polski a przy cyklicznych niedoborach wody zagrożone będą polskie lasy i polskie rolnictwo. Coraz częstsze będą susze i pożary lasów, a kornik drukarz dobierze się do wszystkich drzew o płytkim systemie korzeniowym, bo zwyczajnie zaczną usychać.

(...)


#polska #przyroda #klimat #retencja #ekologia #hydrologia #ciekawostki
źródło: comment_ClIyYGj3jWHf5b6baiqdZV4IGWDeLN7Q.jpg
  • 1