Opublikowane w ubiegłym roku przez Public Health England badanie pokazało, że około 44% palaczy jest przekonanych, że e-p-------y są tak samo niebezpieczne jak te tradycyjne.
Jednocześnie autorzy badania przekonywali, że nie jest to prawda i te elektroniczne mimo wszystko są 95% mniej ryzykowne.
@Phoryn: Strasznie naciągane to wszystko, jak zresztą wszystko w gazetach typu focus. Jak 400 tysięcy ludzi było badanych i 4 miało zawał, to ciekawe wnioski wzięli biorąc pod uwagę następstwa palenia zwykłych papierosów
@mrgruszka: dokładnie tego nie było w ich ankiecie. I teraz pytanie na moim własnym przykładzie. Paliłem 17 lat, potem np 3 lata e-p. Czy jak dostanę zawału to od e-p czy od tych 17 lat palenia?
Znacie osobiście kogoś kto targnął się na swoje życie? Ja o wielu słyszałem, ale osobiście znałem jednego faceta po 50-ce, kolchoznik, od 30 lat na tym samym stanowisku, dwójka dzieci, żona.
Miał zaplanowaną pracę tego dnia w kołchozie i do niego nie dotarł, po kilku godzinach już na 99% byliśmy pewni że gdzieś wisi, następnego dnia znaleźli go w lesie na lince.
Jego żona twierdziła, że dobijało go, że całe życie w jednym kołchozie
Opublikowane w ubiegłym roku przez Public Health England badanie pokazało, że około 44% palaczy jest przekonanych, że e-p-------y są tak samo niebezpieczne jak te tradycyjne.
Jednocześnie autorzy badania przekonywali, że nie jest to prawda i te elektroniczne mimo wszystko są 95% mniej ryzykowne.
Jak 400 tysięcy ludzi było badanych i 4 miało zawał, to ciekawe wnioski wzięli biorąc pod uwagę następstwa palenia zwykłych papierosów
Tak moim zdaniem :)