Wpis z mikrobloga

76/100 Ciekawość zabiła kota - to stare angielskie porzekadło wciąż się sprawdza w odniesieniu do naszych kocich przyjaciół. Koty są w stanie wpakować się w każdą kabałę i wleźć w każdą szkodliwą substancję, o ile nie przedsięwzięliśmy odpowiednich środków zaradczych. Na szczęście przy odrobinie przezorności dom może stać się bezpiecznym miejscem dla naszego pupila.

Koty uwielbiają ciepłe i przytulne zakamarki, gdzie mogą się zwinąć w kłębek i uciąć sobie drzemkę. Takim ciepłym, przytulnym zakamarkiem może być suszarka. Drzwiczki od suszarki powinny być zamknięte. Zanim ją włączysz, zawsze sprawdź, co jest w środku: niejeden rozkosznie drzemiący kot zginął tragiczną śmiercią w uruchomionej suszarce. Równie wiele ofiar pochłonęły zmywarki do naczyń i pralki automatyczne. Zawsze, ale to zawsze sprawdzaj je przed włączeniem.

Zachowaj ostrożność w doborze środków czyszczących. Koty są szczególnie podatne na zatrucia chemikaliami, ponieważ dokładnie się myją. Przechodzą po mokrej podłodze, po czym czyszczą poduszki łap, zlizując przy tym substancję, którą przed chwilą tę podłogę umyłeś. Płyn do chłodnic jest śmiertelną trucizną, tym bardziej niebezpieczną, że podobno słodką. Nawet spożycie niewielkiej ilości może się okazać fatalne w skutkach dla kota. Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia, że kot się napił tego środka - biegiem do weterynarza. Odświeżacze do toalety zawieszane wewnątrz muszli klozetowej są bardzo niebezpieczne dla zwierząt. Pokrywę od sedesu trzymamy opuszczoną. Następnie kulki przeciwko molom. Ileż z nimi radości! Toczą się, wydają wspaniałe dźwięki turlając się po podłodze. Świetnie mieszczą się w pysku. Czy znajdzie się kot, który zdoła się im oprzeć? No właśnie - w tym sęk. Kulki są trujące. Należy je trzymać z dala od kotów.

Kiedy kot ląduje po skoku na brzegu półki albo stołu, oddziałuje na powierzchnię przedmiotu z zaskakująco dużą siłą. Jeśli mebel nie jest stabilny, kot wpadnie w tarapaty. Sprawdź meble w mieszkaniu. Przyciśnij mocno krawędzie; jeśli meble się chwieją, umocuj je. Do innych niestabilnych, a przez to stwarzających zagrożenie przedmiotów należą książki i czasopisma wystające poza brzeg stołu. Kot, sądząc, że ma do czynienia ze sztywną powierzchnią, skacze na krawędź i razem z całym majdanem wali się na podłogę. Trudno mu też utrzymać równowagę na sekretarzyku z powysuwanymi szufladami. Jeśli wyląduje na szufladzie, może wywrócić cały mebel. Niby śmieszne, ale ostatnio moja przyjaciółka kupiła dla kota dość wysoki stojak. Położyła swojego grubaska na nim, a kiedy ten próbował zeskoczył, złamał łapkę. Ludzie przeważnie sądzą, że koty mają niezawodny, wrodzony zmysł oceny wysokości, skoro spadają na cztery łapy. Nieprawda! Co roku tysiące kotów skaczą z otwartych okien i balkonów, a ich upadek kończy się śmiercią bądź ciężkim kalectwem. Owszem, lądują na czterech łapach, ale w skoku z osiemnastego piętra nie ma to większego znaczenia. Nawet wąska nie zabezpieczona szczelina może stanowić zagrożenie dla ciekawskiego i zdeterminowanego kota. Instynkt łowiecki weźmie górę nad lękiem wysokości. Niejeden kot nie wytrzyma pokusy i skoczy za motylem albo ptaszkiem - skutki będą opłakane. Pilnowanie niewiele pomaga; do wypadku może dojść w mgnieniu oka. Udostępnij mu lepiej bezpieczny wewnętrzny parapet.

Jeśli sprawisz sobie nowego kota albo kociaka, niezbędna okaże się solidna osłona paleniska kominka - i to z kilku powodów. Po pierwsze, kot pod wpływem szczególnych bodźców, zwłaszcza spanikowany, może się wspiąć w górę przewodu kominowego. Prawo Murphy'ego pozwala sądzić, że będzie to biały kot i/albo (niepotrzebne skreślić) w pobliżu będzie stała biała kanapa, na którą zwierzak wskoczy natychmiast po wyjściu z kominka. Po drugie, popiół może idealnie zastąpić kuwetę. Dostarczy ci to zupełnie nowych doznań zmysłowych, kiedy będziesz następnym razem rozpalać ogień. Po trzecie, kupka gorącego popiołu jest z pozoru wspaniałym miejscem do drzemki. W najlepszym razie kończy się to poparzeniem łap. Po czwarte i ostatnie, płomienie są dla niejednego kota fascynującym zjawiskiem. Zabezpieczenie otwartego ognia jest więc absolutną koniecznością.

Koty liżą i zjadają przedmioty, które im smakują. Jeśli zostawisz na blacie nóż, którym przed chwilą kroiłeś pieczeń, twój kot może polizać ostrze, a w konsekwencji poważnie zranić się w język. To samo dotyczy ostrzy robota kuchennego. Jeśli zostawiłeś w zlewie druciany zmywak, którym szorowałeś patelnię, nie zdziw się, kiedy wyjmiesz go stamtąd na wpół zjedzony. Pociągany za koniec sznurek jest wspaniałą zabawką, jego połknięcie może jednak być bardzo niebezpieczne w skutkach. Tym bardziej, jeśli na drugim końcu zjedzonej przez kota nici była igła. Mniejsza zresztą o igłę; kawałek sznurka, włóczki albo nici może zapętlić się w kocich wnętrznościach, powodując bóle, uszkodzenia tkanki, a nawet śmierć. Kończąc robótkę, posprzątaj po sobie. Koty uwielbiają polować na różne przedmioty. Pinezki, zwłaszcza te o plastikowych główkach, idealnie nadają się do zabawy w kotka i myszkę, przynajmniej z punktu widzenia kota. Ryzyko jest oczywiste. Trzymaj pinezki i szpilki z dala od kota. Jest jeszcze tysiące rzeczy, którymi można zranić kota, a to zamykając wersalkę nie patrząc czy kot jest w pobliżu, a to nie patrząc czy się gdzieś nie zostawiło leków otwartych, a nawet gdy kot zje trującą dla niego roślinę. Co jest w tym wszystkim najbardziej istotne? Zdrowy rozsądek i mały porządek :)

#100kocichciekawostek #koty #ciekawostki #babciasinusikradzi
sinusik - 76/100 Ciekawość zabiła kota - to stare angielskie porzekadło wciąż się spr...

źródło: comment_2WeTybA3GfuZt2uaPadKkxKSxHxyZsqr.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a to zamykając wersalkę nie patrząc czy kot jest w pobliżu


@sinusik: Parę razy zdarzyło się aby mój kot tak został uwięziony :D A najlepsze było jak raz sąsiedzi przez przypadek zamknęli go w garażu. Po paru godzinach dopiero się okazało gdzie jest, bo zaczął miauczeć :D
  • Odpowiedz
  • 15
@sinusik

Płyn do chłodnic jest śmiertelną trucizną, tym bardziej niebezpieczną, że podobno słodką.


Koty nie czują słodkiego smaku
  • Odpowiedz
  • 11
@WuDwaKa dawno temu moja mama szykując się rano do pracy przez przypadek zamknęła kota w szafie. Na klucz. xD Kot siedział tam koło 9 godzin, pozrzucał z wieszaków ciuchy próbując się wydostać, porwał je pazurami, nasikał. Trauma jak cholera. Więcej się tam nie pchał. XD
  • Odpowiedz
@sinusik: od siebie dodam:
-wracając z balkonu z wieczornej fajki sprawdź czy kot jest w domu
-składając sofę sprawdź, czy kot nie wlazł pod wysuwany wózek kanapy
-zawsze chowaj sznurki
-nie kupuj kobiecie kwiatów z włókienną wstążką
  • Odpowiedz
@sinusik z tą wersalka, to znam przypadek, gdzie było małe kocie w domu. Chwila nieuwagi i kocia nie ma. (,)
Ale to jest prawda, że przy kocie mieszkanie jest bardziej uporządkowane - jak ja nie pochowam, to kot pochowa, tylko w innym miejscu :D
  • Odpowiedz
@sinusik: @Scooterek: u mojej cioci był kot któremu spodobało się ciepełko pod piecem kaflowym (takim na nóżkach). Stracił uszy, śmiesznie wyglądał i był zdecydowanie przygłuchawy w porównaniu do innych kotów.
Innym razem, już dawno temu domowej kotce ognisko tak się spodobało, że trzeba było ją gasić. Na szczęście nic poważnego się nie stało
A co do ciekawości nad ptaszkiem, kotka zaatakowała chyba wronę czy coś z tej rodziny
  • Odpowiedz
@sinusik: z tą wersalką... znajoma miała kotka. Zaginął jej i szukała go tydzień, myślała że uciekł bo to był parter. Znalazła go gdy zaczęło śmierdzieć i przeszukała wersalke na której spała ( _) bardzo to przeżyła. Brr spać nad kotem, którego się szuka i odkryć go dopiero jak zacznie walić ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@WuDwaKa lepiej uważaj
  • Odpowiedz