Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 34
@JaramMocarza: c---a tam. Nie wiem jak gdzie indziej, ale w polskim stanie prawnym żeby zaszło włamanie musi dojść do kradzieży

W przeciwnym razie to tylko uszkodzenie mienia (jeśli doszło do takiego). Ewentualnie próby włamania (jeśli udowodni się sprawcy że miał zamiar coś ukraść).

Nie ma czegoś takiego jak włamanie bez
  • Odpowiedz
@Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: definicja burglary zależy od stanu, bo to nie jest przestępstwo federalne to raz. Natomiast można uznać, że wykładnia "illegal entry of a building with intent to commit a crime, especially theft." wskazuje, iż będzie podobnie jak u nas - brak znamienia. Od strony podmiotowej brak było zamiaru popełnienia kradzieży, bo zapłacił hajs.
  • Odpowiedz
@staryhaliny: a to nie jest tak że żeby coś kupić to musi ci ktoś to sprzedać? Czyli teoretycznie ukradł te p-------y, a pieniądze zostawił tak po prostu, więc jest to cały czas włamanie
  • Odpowiedz
@Virsky: Nie, jeśli coś jest w sklepie wystawione do sprzedaży to sprzedawca nie ma prawa odmówić ci sprzedaży tego (za wyjątkiem papierosów/alkoholu dla nieletnich itp.). Mówię o prawie polskim, nie wiem jak jest w Amerykańskim.
  • Odpowiedz
@r4do5: ale tam nie było sprzedawcy który mógłby odmówić, a tym bardziej jak wziął p-------y, na które musiałby mieć ewentualnie dowód pełnoletności
  • Odpowiedz