Wpis z mikrobloga

A ja - jak jest chłodno i chcę być zapatulony od stóp po brodę - kładę na dół kołdry koc tak żeby jego część leżała za kołdrą. Wtedy stopy są trochę chronione przez koc (nie jest tak ciepły jak kołdra, ale zawsze coś), ale przede wszystkim nie zawiewa zimnym powietrzem przez jakieś szpary w zagięciach kołdry, gdy podkulę nogi (np. leżąc na boku).
  • Odpowiedz
@olmaz: Ja po prostu śpię z odsłoniętą jedną nogą, a drugą podkurczoną. Ta odsłonięta, to taki obniżacz temperatury, bo nie lubię jak mi jest gorąco xD
  • Odpowiedz