Wpis z mikrobloga

@Mes_Que Nie wyobrazam sobie jak mozna byc tak #!$%@? rodzicem, od gowniaka mialem wbijane ze z rodzenstwem trza sie dzielic, choc pralismy sie o najmniejsza glupote, to jezeli bylo cos slodkiego, kazdy mial miec po rowno, nigdy zaden z nas niczego nie zatajal.
  • Odpowiedz
@NiebotycznyWojciech a tam #!$%@?. Moja młodsza siostra zawsze była faworyzowana, więc przy naszej biedzie tylko ona dostawała słodycze. i nikt z pozostałego trojga rodzeństwa nie miał problemu z tym. Albo najstarszy brat miał jako jedyny oddzielny pokój, albo siostra, która nie lubiła świni miała specjalnie dla niej kurczaka. Bo po prostu bardziej tego potrzebowali. Słabszym dzieciom się bardziej pomaga bardziej zaradnym mniej i tyle. Ja wyprowadziłem się z domu jak miałem
  • Odpowiedz
I mimo, że każde z rodzeństwa ma równe prawa do domu po rodzicach i tak każdy z nas już się zrzekł na jego korzyść bo wiemy, że sobie chłop bez tej chaty nie poradzi.


@Marcussimus: Aha. Teraz tak każdy #!$%@?. Zobaczymy co będzie się działo jak przyjdzie do podziału spadku.
  • Odpowiedz
@totalnalipa spadku xD dom w małej miejscowości to są groszowe sprawy. I naprawdę myślisz, że każdy to taki #!$%@?, że mając rodziny i ułożone życia będziemy w piątkę się kłócić zamiast zostawić bratu chatę żeby na ulicy nie spał. W normalnej rodzinie się sobie pomaga.
  • Odpowiedz