Aktywne Wpisy

LeoXIV +4
proszę zamieszczać słowa które pojawią się pierwszy raz w historii mikroblogu:
ja zacznę:
ja zacznę:

Wrrronika +22
W przedszkolu, na andrzejkowych wróżbach wylosowało mi się, że będę w przyszłości nauczycielką
Nawet nie chcę sobie wyobrażać jakim zgorzkniałym człowiekiem bym była, wracając od chamskiej, dojrzewającej dzieciarni
Zawsze mnie to kłuło w serce, jak większość klasy nie potrafiła zachować kszty szacunku do nauczycieli
Bardzo prosto patrzyli na ich rolę. "Głupia baba krzyczy, że se rozmawiam z kolegą" (drzesz się na całą klasę), "suk@ nie podciągnęła mi oceny" itd.
Nawet nie chcę sobie wyobrażać jakim zgorzkniałym człowiekiem bym była, wracając od chamskiej, dojrzewającej dzieciarni
Zawsze mnie to kłuło w serce, jak większość klasy nie potrafiła zachować kszty szacunku do nauczycieli
Bardzo prosto patrzyli na ich rolę. "Głupia baba krzyczy, że se rozmawiam z kolegą" (drzesz się na całą klasę), "suk@ nie podciągnęła mi oceny" itd.





Witam po przerwie spowodowanej urlopem i pracą w kapitalistycznej firmie, gdzie jestem wyzyskiwany. Jak widać fragment raczej ma charakter ekonomiczny niż filozoficzny. Wcześniej Marks przedstawił coś w rodzaju dowodu na to, że wartość towarów jest określana przez ich czas pracy. Tutaj mamy doprecyzowanie -- mowa jest o czasie pracy społecznie niezbędnym, a nie indywidualnym. Indywidualne czasy pracy tworzą coś w rodzaju średniej, a czym ta średnia jest określana? Siłą produkcyjną pracy, czyli zastosowanymi technologami. Siłę produkcyjną określa wiele kwestii. Marks rozkminia przykład wydobycia diamentów -- ich wydobycie wymaga dużej ilości pracy, a ilość wydobytych diamentów jest mała, z czego wynika ich wysoka wartość. W każdym diamencie ucieleśnia się duża ilość pracy. Im więcej diamentów wydobywasz, zakładając stałą ilość pracy, tym na każdy diamencik przypada mniejsza wartość.
#marksnadzis #czytaniekapitaluzfredo #komunizm #filozofia #ekonomia #libertarianizm