Jak telefon dzwoni w niedzielę rano to już wiadomo, że nic dobrego. I to jeszcze o siódmej rano, na stare to by szósta była. Albo ósma, nigdy nie wiem, ja matematyki nie kończyłem. Odbieram, a tam ani dzień dobry, tylko od razu darcie japy. To ja już wiedziałem - wielka PANI inwerstorka Łucja. Znacie takie, księżna z powiatowego, namiestniczka wielkiej płyty po babci. Tydzień temu to mieszkanie jej z Małym kończyliśmy, pod