Wpis z mikrobloga

@lowcywrazen: Właśnie wyświetliło mi się na fb https://www.facebook.com/uberPolska/videos/1735807263112508/
"Najciekawsze historie związane z Uberem". I przypomniała mi się moja historia, nie wiem tylko czy się nadaje.

Zamówiłem Ubera w centrum Warszawy, ustawiłem destynację na Okęcie. Podjeżdża Skoda, wsiadam, ruszamy. Jakaś gadka, standard. Przejeżdżamy koło Dworca Centralnego i nagle kierowca pyta: - Nie obraziłby się Pan jakbyśmy zjechali na 3 minuty dosłownie? - Nie spokojnie, nigdzie mi się nie śpieszy - odpowiadam. Kierowca zjeżdża, staje na awaryjnych, biegnie do bagażnika i następnie w kierunku dworca z papierem toaletowym w ręce. Wraca faktycznie po 3 minutach i mówi - Dobrze, że Toi Toie były otwarte. Od rana mam straszny rozstrój żołądka. Mam nadzieję, że się Pan nie gniewa, że stanęliśmy. - A co mam się gniewać - odpowiadam - lepiej tak, niż w trasie.

Taka jest oto moja "najciekawsza historia związana z Uberem". Nie wiem czy im podsyłać.
#heheszki #truestory #uber
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach