Właśnie dostałem od braciaka starego kompa z Pentiumem 4 3Ghz i jest z nim problem, komp po 10 sekundach mniej wiecej wyłącza się, raz dochodzi do tego loga plyty glownej, raz juz probuje bootowac i jeb wyłącza się. Jak wchodze w bios to po 10sekundach też się wyłącza ustawiłem domyśle ustawienia, wyjmowałem baterie z biosu i zamieniłem zasilacz ze swoim i nadal dokładnie ten sam problem. odłączałem również dysk, napęd, kartę graficzną i to samo. Jakieś pomysły?
@wacek_1984: raczej włączany na zimno by się nie przejmował nawet brakiem radiatora, 10 sekund POSTu nie zdoła nawet gołego procka tak rozgrzać, żeby zadziałało termiczne wyłączenie
Właśnie dostałem od braciaka starego kompa z Pentiumem 4 3Ghz i jest z nim problem, komp po 10 sekundach mniej wiecej wyłącza się, raz dochodzi do tego loga plyty glownej, raz juz probuje bootowac i jeb wyłącza się. Jak wchodze w bios to po 10sekundach też się wyłącza ustawiłem domyśle ustawienia, wyjmowałem baterie z biosu i zamieniłem zasilacz ze swoim i nadal dokładnie ten sam problem. odłączałem również dysk, napęd, kartę graficzną i to samo. Jakieś pomysły?
źródło: comment_ejjlLV3sFS7EGQQgRAVXqmAFUzR3U20g.jpg
Pobierz