@dajerade: Ale wszyscy teraz będą na tym PRZY OKAZJI próbowali zbić kapitał polityczny. Opozycja będzie winić za wypadek Tuska i Nowaka, rząd będzie chciał zachować ludzką twarz i maksymalnie szybko zbadać przyczyny katastrofy, wskazać winnego, pomóc ofiarom. Szczerze? Martwiłbym się gdyby obie strony się tak nie zachowywały. Gdyby opozycja siedziała cicho i gdyby rząd był bierny. Kluczowe w tym wszystkim jednak jest to, żeby nie było w tym wszystkim przesadnej
@dajerade: Piszesz o wymaganiu poprawności politycznej, a potem o niskiej tolerancji bullshitu. Granica między poprawnością polityczną, a bullshitem dla Ciebie jest inna niż dla mnie. Moim zdaniem wizyta na miejscu tragedii głowy państwa jest poprawnością polityczną, a żałoba narodowa to bullshit. Ty masz inne zdanie na ten temat. Tyle.
@dajerade: Najwyżsi przedstawiciele i reprezentanci władzy są tam, by pokazać ludziom, że zbadanie przyczyn tego wypadku i pomoc ofiarom będzie priorytetową kwestią dla państwa. Myślałem, że to oczywiste. Jakbyś chciał poznać odpowiedź na jeszcze jakieś pytania - wal śmiało.
@dajerade: Teoretycznie prezydent powinien przyjeżdżać w miejsca dużych tragedii. I nie chodzi o to czy on tam w czymś pomoże czy nie. I nie ważne jest to o czym on sobie w łepetynie myśli (po co ja przyjeżdżałem, i tak nie jestem tu potrzebny). Chodzi o fakt, żeby ludzie widzieli że interesuje się sprawą i że jest dla niego ważna. Ale prawda jest taka że gdyby nie przyjechał bo i
@GoldBackUP88: Ja myślę, że niektórzy tak bardzo nie lubią prezydenta czy Tuska, że nawet się nad niektórymi sprawami nie zastanawiają, po prostu krytykują ich za wszystko. Jak ma do wyboru A: nie przyjechać i B: przyjechać, to co by nie wybrał, oni i tak będą pisać "Dureń, powinien zrobić A!", "Czemu ten kretyn nie wybrał B!"
@parachutes: Ale zauważ że tak było zawsze, nie ważne kto był prezydentem, premierem itd. Po prostu w naturze większości ludzi jest chęć narzekania na wszystko jak leci. To tak jak z meczem z Portugalią. Kaczyński w jakimś wywiadzie powiedział że to była wina Tuska:)
Ja myślę, że niektórzy tak bardzo nie lubią prezydenta czy Tuska, że nawet się nad niektórymi sprawami nie zastanawiają, po prostu krytykują ich za wszystko.
Jeśli sobie na to zasłużyłeś, to ludzie cię tłumaczą i wspierają. Jeśli sobie na to zasłużyłeś, psioczą, choćbyś nie wiadomo co zrobił. Aktualny rząd jest prawdopodobnie najgorszym jaki mieliśmy do tej pory i nic tego nie
Głównym kryterium mojej oceny są nie wyniki, słupki czy domniemany rozrost gospodarki, lecz fakt postępującego rozpirzania integralności tego kraju, pogłębianie nieufności obywateli wobec władzy, niekompetencja, arogancja i bezczelność absolutnie nie przystające osobom na tak odpowiedzialnych stanowiskach.
@JesterRaiin: Ale nieufność obywateli wobec władzy była najwyższa w czasach rządów PiS czy pod koniec SLD. Świadczy o tym choćby wynik w wyborach (po okresie rządzenia), poparcie po pełnej kadencji i w ogóle długość trwania tej kadencji. Ale ok, możemy mieć inne zdanie na dany temat.
Ale nieufność obywateli wobec władzy była najwyższa w czasach rządów PiS czy pod koniec SLD.
Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek osiągnął takie dno jak rząd Dona. Jeszcze nigdy po 81ym nie byliśmy tak blisko wyjścia ludzi na ulicy, a jeszcze ostatnie słowo nie zostało powiedziane.
@JesterRaiin: No to tutaj zdecydowanie wpływ na Twoje i moje postrzeganie świata ma nasze środowisko i to jak sami analizujemy spływające do nas dane, z jakich źródeł informacji korzystamy etc. Bo raczej nie żyjemy w dwóch innych rzeczywistościach.
Ależ oczywiście ! Nie ma takiej możliwości, aby socjolog patrzył na pewne zdarzenia dokładnie tak samo jak ekonomista lub psycholog.
Bo raczej nie żyjemy w dwóch innych rzeczywistościach.
Już zupełnie na marginesie : właściwie to tak, każdy człowiek kreuje swoją własną rzeczywistość tylko częściowo pokrywającą się z rzeczywistością innych ludzi i obiektywną "prawdą".
@JesterRaiin: To też racja, ja od razu napiszę, że jestem z "Polski B", ale ostatnie 5-6 lat swojego życia spędziłem pod drugiej stronie Wisły. I analizuję sytuację w Polsce z perspektywy mieszkańca Lublina, Poznania i Warszawy. Tyle, że żyję dopiero ćwierć wieku, co ja tam wiem.
Ile to ja się nasłuchałem w życiu ostrzeżeń nt. "bab" od innych facetów, znajomych, przypadkowych różnych gości, z którymi gadałem. Najpierw jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO ŚLUBIE, "ehehe młody życia nie znasz, dopiero po ślubie zobaczysz co to za ziółko".
Potem, jak to babom wali na dekiel PRZY BUDOWIE DOMU, "ehehe młody zobaczysz co znaczą baby jak zaczniecie dom budować".
Na końcu słuchałem jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO
Jeśli sobie na to zasłużyłeś, to ludzie cię tłumaczą i wspierają. Jeśli sobie na to zasłużyłeś, psioczą, choćbyś nie wiadomo co zrobił. Aktualny rząd jest prawdopodobnie najgorszym jaki mieliśmy do tej pory i nic tego nie
@JesterRaiin: A tu akurat albo masz słabą pamięć, albo po prostu inaczej oceniasz pewnie sprawy niż ja, ale się nie zgodzę.
Ależ to twoje najświętsze prawo !
Głównym kryterium mojej oceny są nie wyniki, słupki czy domniemany rozrost gospodarki, lecz fakt postępującego rozpirzania integralności tego kraju, pogłębianie nieufności obywateli wobec władzy, niekompetencja, arogancja i bezczelność absolutnie nie przystające osobom na tak odpowiedzialnych stanowiskach.
Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek osiągnął takie dno jak rząd Dona. Jeszcze nigdy po 81ym nie byliśmy tak blisko wyjścia ludzi na ulicy, a jeszcze ostatnie słowo nie zostało powiedziane.
Ależ oczywiście ! Nie ma takiej możliwości, aby socjolog patrzył na pewne zdarzenia dokładnie tak samo jak ekonomista lub psycholog.
Już zupełnie na marginesie : właściwie to tak, każdy człowiek kreuje swoją własną rzeczywistość tylko częściowo pokrywającą się z rzeczywistością innych ludzi i obiektywną "prawdą".