Wpis z mikrobloga

@Arveit: nie pusty, a wiele znaczący. Co innego mogą zrobić Polacy, żeby pokazać, że współczujemy i łączymy się bólu? To jest mały gest, ale dla Francuzów, zwłaszcza pracowników ambasady, będzie wiele znaczyć.
@Kaczorra: z lajków na fejsie i twittów różnych oficjeli się nabijacie. Te znicze znaczą tyle samo. Nie mówię, że to nic nie znaczy. To po prostu nic nie zmienia.
@Arveit: nigdy się nie nabijałem ze słów oficjeli na twitterze. Nikt tą drogą nie składa oficjalnych kondolencji, czy wyrazów współczucia, tylko prędzej informuje społeczeństwo co się dzieje, a sprawy protokolarne są przesyłane oficjalnymi kanałami. Znicze zapalone pod ambasadą pokazują, że komuś zależy, że się wysilił, ruszył dupę z domu, zapalił znicz i zapalając go myślał o ofiarach i pewnie się pomodlił. Zapalenie znicza to nie jest kliknięcie w lajka na FB