Wpis z mikrobloga

@Annak1975: gdyby rzeczywiście chodziło o wyrówanie poziomów życia mniej zarabiających to m.in Buffet podniósłby pensje pracownikom. A takie gadanie, że najbogatsi dadzą się opodatkować to pitolenie pod publikę. Widocznie jest coś do ugrania na szczycie.
  • Odpowiedz
Po pierwsze, Szwedzi swój „wellfare state” odpalili na serio w latach 1950-tych po tym, jak dorobili się bogactwa w „wilczym kapitalizmie” lat 1809-1950. W którym to okresie nie spadła na nich żadna wojna. Podkreślę raz jeszcze, mieli prawie 150 lat rozwoju bez wojny. Tak więc prowadzą swój eksperyment "modelu szwedzkiego" z potężną skrzynią kasy.


@wesoly_urolog: ale wzrost po 1950 - czyli od kiedy, wg. autora zaczeli przepuszczać zdobycze wilczego kapitalizmu
  • Odpowiedz
  • 0
@omik: z wykresu, który podlinkowaleś wynika, że wzrost jest rzeczywiście wyższy niż kiedyś, ale jego dynamika w porównaniu do lat 50' jest dużo gorsza.
  • Odpowiedz
@wesoly_urolog: wykres pokazuje coś nieco innego - PKB w relacji do świata. Tabelka nr 4 pokazuje wzrost PKB w samej Szwecji. I chodzi właśnie o to, że autor gada bzdury o przejadaniu zdobyczy z czasów przed państwem socjalnym w latach 1950 - 75 - jest dokładnie odwrotnie
  • Odpowiedz
@wesoly_urolog: autor ma ból tyłka o wysoką progresję podatkową, i nie zna historii pod tym względem w Szwecji. Stawka 70% dla najbogatszych zaczyna się od lat 40, po czym spada do 30% w 1990, PRZED kryzysem wspomnianym przez niego - 1991 (choć nie sprawdzałem dokładnie kiedy miał miejsce - zaczynam wątpić patrząc na dotychczasowe obeznanie autora). http://www.ifn.se/wfiles/wp/wp977.pdf str 14. Progresja podatkowa nie ma nic do wolności gospodarczej którą autor (i
  • Odpowiedz