-Tatry, zawrat. Dojscie zajmowało wiecej niz było zakładane. Miałem być na przełęczy około 11, ale trudne warunki, grząski śnieg oraz MGŁA spowolniły mnie . Byłem o 13:30
Decyzja: Zejście do piątki, albo powrót do Murowańca
-wybrałem zejście do piątki, bo jest stosunkowo łagodne




















Potem forsowny marsz. Chodziło o… transport :)
Busy o tej porze jezdzą do 17, ale miałem jakies dziwne przeczucie, że albo bedą tam jacys ludzie na parkingu (turyści) i zabiorę się na stopa, albo jakiś januszex buspol itp.
Nie pomyliłem się. Stał sobie jeden busik, bo Pan kierowca chciał sobie trochę zarobić wiecej. Pytał mnie czy kogos po drodze spotkałem, ja