#zakazhandlu #dobrazmiana #dziekimirko

Już miałem się wybierać do galerii do jedynego w polsce sklepu majfrendów. Byłem praktycznie wyszykowany (głównie mentalnie) na wyprawę życia jaką jest drugi koniec krakowa. A co, niedziele wolne, to można zmarnować tą godzine na dojazd. Ale se pomyślałem, #!$%@?, wejde na mirko. Wchodze, pacze, ból dupy o #zakazhandlu, czytam czytam, stwierdzam, że koniec, bo trzeba się zbierać i wtedy do mnie doszło. Nigdzie nie pojade, znaczy pojade,
@DepresyjnaKomoda: jakoś pracownicy magazynów, produkcji, marketingu, usług nie mają dzisiaj wolnego. Nikt nie wie co było pomysłem miłościwie panującej nam władzy. Tylko część wszystkich pracowników ma wolne, i tylko część z tych co mają wolne są z tego wolnego zadowoleni.