"Pewnego dnia udałem się na giełdę celem zakupienia samochodu. Trafiłem na całkiem ciekawy egzemplarz i postanowiłem wybrać się nim na jazdę testową. Po kilkunastu minutach jazdy po okolicznych wioskach i lasach postanowiłem na chwilę zatrzymać się i zajrzeć pod maskę bo wydawało mi się, że słyszę jakieś dziwne dźwięki. Gdy podnosiłem maskę poczułem mocne uderzenie w tył głowy. Obudziłem się kilka godzin później. Samochodu i jego właściciela nie było. Co gorsza, zniknął
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach