Bylem wtedy na Manhattanie podczas tego ataku. Pracowalem w okolicy 23st. w dzielnicy Chelsea (2km od WTC). Jezdzilem wtedy do Stanow co roku jako student zeby troche zarobic, moja wiedza o USA byla wtedy rowna zeru, patrzylem na to wszystko tak jakby troche z boku. Pamietam ze to byl moj drugi dzien w pracy, pracowalem ostro zeby nie podpasc managerowi ale w pewnym momencie zauwazylem ze jestem sam w sali, mysle: co
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawalenie zewnętrznej powłoki #wtc jest dla mnie jasne i logiczne. Jednak zastanawia mnie rdzeń. Obejrzałem kompilację link na której widać, że rdzeń przez chwilę przetrwał efekt "tłoka" (o którym mowa między innymi w link) zawalającej się konstrukcji. Na tym zdjęciu link widać, że poziom gruzowiska jest mniej więcej wszędzie równy, nic z rdzenia praktycznie nie zostało. I teraz biorąc to wszystko na tak zwany chłopski rozum:

1. Górne piętra działają
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@John_archer
O co Ci chodzi ?
Podesłałem mu ciekawy materiał w którym jest poruszone wiele kwestii konctrukcyjnych.
Pewnie nie obejrzałeś.
Pewnie napiszesz że szkoda twojego czasu.
Mojego w takim razie też.
Na dyskusję z Tobą.
  • Odpowiedz