#hejtpark #weszlo #pilkanozna #pzpn #reprezentacja no i w sumie #gorzkiezale #depresja
Oglądam sobie Hejtpark ze Świerczewskim. Fajny gość, uprzejmy, wydaje się inteligentny, pogodny. Aż pada pytanie o to, czy #!$%@?ć Brzęczka. Nosz #!$%@?, kolejny klakier Buzzerowski, nie czepiać się Jurka bo kiedyś też byliśmy #!$%@? i nie mamy składu jak Niemcy. Zero ambicji, tkwienie w gównianej degrengoladzie i satysfakcja po zwycięstwie nad rezerwami ultramarnej Bośni. Taki wygląd wasz, Polacy. Dajmy mu trochę popracować - tak jakby od miesiąca był trenerem. Nawet nie będę pisać ile już jest, bo wiadomo, że COVID miał w tym ogromny udział, ale takie słowa po tym kompromitującym dwumeczu? My nawet nie musimy jeździć na te mistrzostwa, nam wystarczą eliminacje - właśnie wtedy się pompujemy, bo lejemy jakieś marne Izraele. To, że nawet nie Francja czy Anglia, a Dania i Austria potrafią obnażyć naszą #!$%@?ść - trudno, poznęcamy się nad Łotyszami i innymi marniakami. Ja aż nie jestem w stanie uwierzyć w to, że panuje takie prostactwo i brak ambicji, ni #!$%@? mi się to nie komputuje.

To trochę lolkontent, ale już #!$%@?, jak shitposting i względna anonimowość, to sobie pozwolę. Odkąd mam pozornie pełną świadomość (circa 9 rok życia) mam bardzo duży problem z lękami, trochę później pojawiła się #depresja, która z różnym natężeniem męczy po dziś dzień. Bardzo mało rzeczy mnie cieszy, euforię odczuwam (bez substancji psychoaktywnych) od wielkiego dzwonu, a radość pojawia się rzadziej i z mniejszą intensywnością niż u zdrowego człowieka. Nie zamierzam się użalać, chcę tylko powiedzieć, że piłka nożna - mój lokalny klub któremu kibicuję, zagraniczny klub, oraz przede wszystkim REPREZENTACJA POLSKI - to jedna z tych niewielu rzeczy, która cieszy. No i #!$%@? Boniek odebrał mi tę radość, odebrał mi przede wszystkim nadzieję; nie ma żadnych wiarygodnych przesłanek ku temu, że na Euro nie odpadniemy w grupie po męczeniu buły. W meczach o nic męczymy się, jak z Bośnią. W meczach z renomowanym przeciwnikiem nawet nie stosujemy agresywnego pressingu, bo zbyt ryzykowny, a co dopiero mówić o posiadaniu piłki na połowie oponenta. Do dziś potrafię oglądać skróty z Euro2016 i popłakać się po trafieniu Krychowiaka z karnego w meczu ze Szwajcarią. Wszystkie bramki Lewego z eliminacji oglądałem po kilkadziesiąt razy - i teraz przez zacietrzewienie, brak ambicji i nieumiejętność przyznania się do błędu Bońka, odbiera mi się te jedną z bardzo niewielu rzeczy, która nadaje mojemu życiu koloryt.

Podczas meczu z Bośnią, gdy był kilkunastominutowy okres, w którym prezentowaliśmy kopię gry z Holandią (przypominam, przeciwko niepierwszemu składowi Bośni, która była bardzo źle przygotowana fizyczni. W zasadzie to imo tylko dlatego wygraliśmy, bo oddychali rękawami przez 1/3 meczu - a i tak stworzyli sobie później 2 setki, przerażające), dostałem napadu lękowego i bez hiperwentylacji i położenia się na łóżku chyba bym odleciał. Czuję się opluty i po prostu oszukany przez Bońka, a przez "Los" wypychany ze świata
@asenjo: Brzęczek to jest po prostu jego kolega, razem grali w kadrze. Pretensje raczej do pytającego, że zadał #!$%@? pytanie bo wiadomo było, że Świerczewski nie będzie krytykował z powodu osobistej znajomości a Stanowski swoje zdanie po ostatnich meczach kadry przedstawił już w różnych programach 327 razy więc po co znowu maglować to samo.
  • Odpowiedz
Ale ostatnie dni to #!$%@? w Bonka w #weszlo i #kanalsportowy. I sie teraz zastanawiam, jest to zwiazane z tym ze Boniek juz konczy kadencje, czy Pisowski dostal zlecenie od swoich szefow z partii? @Jakub_Olkiewicz wiesz może skąd ta zmiana? Zawsze Stano grzecznie Bońka bronił albo dla pozorów baaaardzo delikatnie podgryzał, a teraz #!$%@? w niego na weszlo/ks na grubo xD Ha tfu na was, sprzedawczyki.
@ancyko: W sumie weszło jako nieliczni potrafili Bońka przycisnąć i wypunktować. Trochę mnie bawi to, że jest gadka ze weszło broni Bońka. Są względnie obiektywni, są elementy za które można chwalić, ale są takie za które trzeba ganić
  • Odpowiedz
@Marcepanek: @xedarr: Jeśli się nie mylę, to akurat badany wątek dotyczy jednego z tzw. baronów i jego syna, ale mamy wszyscy zdecydowanie za mało danych, żeby coś tu świeżego napisać. Generalnie patrząc po nazwiskach, to chodzi o dość lokalne biznesy w Zachodniopomorskim, powiązane zresztą też politycznie, a nie związkową centralę. No i to gość, który w PZPN-ie był jeszcze za poprzednich rządów, choć pozostał wiceprezesem nawet po wyborze
  • Odpowiedz