@seeksoul: przez studia częściowo znienawidziłem święta. Nie mogłem spokojnie ich obchodzić bo wiedziałem jak jestem mocno do tyłu z laborkami/projektami, grrr!!!
#dziendobry Mirasy!

KTO ROK TEMU DZIELNIE ZJADŁ 12 POTRAW, LICZĄC, ŻE BĘDZIE MIAŁ W TYM ROKU SZCZĘŚCIE?

JA

KTO POZNAŁ W TYM ROKU ŚLICZNĄ DZIEWCZYNĘ I JEST NAJBARDZIEJ SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM ŚWIATA?

JA

KTO MA DZISIAJ URODZINY I CHCIAŁBY DOSTAĆ WOREK LIZAKÓW I ZNOWU MÓC JE ROZDAĆ ZE SWOIM SŁOŃCEM PRZYPADKOWO NAPOTKANYM LUDZIOM?

JA

KTO CHCIAŁBY WSZYSTKIM ŻYCZYĆ WESOŁYCH ŚWIĄT, A TYM KTÓRZY NIE OBCHODZĄ - NAJMILSZYCH DNI W ICH ŻYCIU?

JA

Życie
Tak sobie czytaj mirko i myślę. Czy tylko ja spędziłem normalne święta bez januszostwa, chlania, kłótni i cebuli? U mnie była wigilia, potem prezenty (głównie dla dzieci, bo małe kuzynki u mnie były). Bez kłótni, w rodzinnej atmosferze, z modlitwą, kolędami i życzliwością. #!$%@?łem sobie michę makówek, obejrzałem film z rodzicami, pokazałem dziadkom kabarety po śląsku.

Czy to oznacza postęp, że zamiast świąt wszyscy chleją i się za sobą kłócą? Mi was