Mirki drogie, zostało mi 19 i pół godziny do ślubu. Jeszcze kilka spraw do ogarnięcia, ale większość zapięta na ostatni guzik. Dużo nerwów, pieniędzy, ogarniania i oto jest ten wieczór przed. A ja siedzę w pokoju bez koszulki, na stopach mam skarpetki, a w szafce m&m's o smaku masła orzechowego na tą okazję odłożone. Chyba jest dobrze :) Pewnie moja narzeczona będzie wyglądać jak milion dolarów a ja się rozpłaczę przy pierwszej
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach