To uczucie, gdy siedzisz sobie w domu i od kilku dni nawalasz norweski folk #wardruna, czujesz się Wikingiem mocno, chociaż do tarczowniczki Ci daleko a Twoje współlokatorki myślą, że odprawiasz jakie czary przy pogańskiej muzyce w kuchni i składasz ofiarę bogom, a ja se siedzę za ścianą i jestem śmieszkiem poza kontrolą, pseudo-nordyckim zawadiakom, maskotką bogów i strażnikiem domowego ogniska. Siedzę za ścianą i jestem w innym świecie, problemy
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach