Nie można mieć za dużych pretensji do Onany za ostatnie miesiące, ale czuję się jak w pierwszym roku DDG w bramce United, gdzie każdy stały fragment z boków boiska, to instant zagrożenie. Tylko, że David nabrał masy, pewności siebie i przez większość kariery zdecydowanie wychodził do wrzutek, nawet tych ostrych. A wczoraj co rożny to sraka. Andrzej nie wychodził prawie wcale, wiadomo, wzrostu się nauczyć nie da i tej przewagi miał nie