@Wojt_ASR_: jeśli chodzi o takie praktyki to ostatnio się dowiedziałam, że jeśli zgłosisz numer boczny taxi jak nie dostałeś paragonu (a zakładam, że pewnie nie dostaliście skoro czitował) na Canaletta to mogą mu nawet odebrać licencję. osobiście nie sprawdzałam, bo nie jeżdżę od dawna taxi, ale zawsze jest to jakiś sposób na oszustów.
  • Odpowiedz
Mireczki, szybkie pytanko. Jechałem wczoraj #uberhiv i w związku z limitami na karcie nie pobrało mi opłaty. Teraz już uber zablokował sobie moja kartę i nie mogę nią zapłacić za wczorajszy przejazd mimo, że dobowe limity się wyczyściły (w ogóle nie wyzyłaja zapytania do banku). Zgodnie z zaleceniami faq #uber dodałem nową (inna) kartę w aplikacji, ale nie widać jej na www, w związku z czym nie mam
2giekonto - Mireczki, szybkie pytanko. Jechałem wczoraj #uberhiv i w związku z limita...

źródło: comment_ZeCe12fuBZrVwY5OGghmxJudv7hs9fvN.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#uber jest genialny - zablokowali mi konto ponieważ... no w sumie nie wiadomo dlaczego - dostałem komunikat, że mam wejść na stronę, na stronie nic konkretnego nie ma - proszą o kontakt.

Skontaktowałem się z nimi i dostałem odpowiedź

Zauważyliśmy, że istnieje wiele kont powiązanych z Twoim profilem. Zgodnie z naszym regulaminem każdy użytkownik może posiadać tylko jedno konto. Jeśli chcesz wciąż korzystać z platformy Uber, zdecyduj, które konto chcesz zachować.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 1
@Robert_K Możliwe, nie wiem, bo nie korzystałem do tej pory z Ubera. Zdarzyło mi się jednak dwa razy odmówić kursu taxi, bo to co podjechało to była jakaś parodia samochodu.
  • Odpowiedz
@PuffinusGravis: no tak, najepszy sposób na nie zostawianie śladów to rejestrować całą trasę, mieć konto powiązane z kartą i bankiem, plus mało warty przy tym adres mailowy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Ale taksówkarze to są oszuści

Jakiś czas temu byliśmy z większą grupką w Płocku na jakimś tam zjeździe, nieważne. No i chłopakom zachciało się jeść więc myk o północy do maka. Jakoś to było daleko, bo prawie godzinę szli, ale no najedli się to najważniejsze.
Było już późno, każdy zmęczony to pomyśleli, że wezmą taksówkę.
Przyjeżdża pan złotówiarz, coś tam gada, że ciężko, będzie wojna itp. Wtedy jeden z kolegów mówi, że oni są z
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach