Daleko mi do konserwy ale nie da się nie zauważyć, że od pewnego czasu jako twórca dobrze jest mieć w swojej grze/filmie/serialu jakąś postać lgbt albo trans. Można wtedy jakąkolwiek krytykę swojego dzieła (bez względu jak zasłużona by ona nie była) zrzucić na homofobię czy zaściankowość jednocześnie mając hordę SJW z tłitera, która będzie Cię bronić.
#ps4 #tlou2 #gry
@zjadlbym_kebaba: Brainlety dające 0/10 bo "fuj, lezby w mojej szczelance" to ułamek tych ocen. Masa ludzi ma za to zarzuty co do fabuły - że traktuje postacie z pierwszej gry jak gówno, że nowe postacie są nudne i nie ma między nimi chemii, że sama gra jest bezsensowna, nihilistyczna i w sumie to o niczym - Ellie morduje setki osób, które w niczym jej nie zawiniły, a bez powodu puszcza wolno
@Zdziszko: TLoU1 to dla mnie było 8/10, głównie ze względu na fabułę, postaci i budowanie relacji pomiędzu Joelem i Ellie.
TLoU2 to jak na razie 5-6/10, fabuła i postaci #!$%@? przez okno, każda z postaci mogłaby zostać zastąpiona dosłownie kimkolwiek innym, i i tak nie miałoby to żadnego wpływu na historię...
Zostaje średni gameplay (który w dwójce nie wprowadza prawie nic nowego, a niektóre elementy nawet downgrade'uje) i ""brutalne"" post-apo (to
@Zdziszko: TLOU2 gameplayem dalej siedzi w erze PS3, a PS5 już za rogiem. Nie wspominając że już w czasach pierwszej części i nawet lata wcześniej wychodziły gry, które wyciskały wszystko co się dało ze swojego gatunku (Half Life 2, Bayonetta, God Hand, Resident Evil 4, Devil May Cry 3, Metal Gear Solid 1-3) i to jeszcze z lepszymi historiami, bo fabuła TLOU2 to całkowita porażka.

Nie wspominając o zakończeniu. Katastrofa.

Ludzie