Ok.. Będzie długie. Nie, nie zrobię tl;dr. Jak nie chcesz to nie czytaj.

Na początek może mały rys historyczny.

Poznałem dziewczynę, która mieszka kawałek ode mnie. I tak nasz znajomość zaczęła się pogłębiać.

Zacząłem jej opowiadać o #wykopoczta , więc padła propozycja wysłania sobie takich własnie przesyłek. Bardziej

prywatnych w zasadzie, bo się znamy całkiem dobrze myślę.

Dzisiaj byłem w Katowicach zakupić sakwy do motocykla. Aż dzwoni do mnie pan kurier i
To uczucie gdy prosisz koleżankę żeby poszła z Tobą na wesele w lipcu i masz małą prośbę - żeby przedstawiła się jako moja dziewczyna Ola z którą mam zamieszkać jakoś w październiku. Babcia ma raka i dali jej pół roku a jej marzenie to zobaczyć mnie z kobietą ;; Kiedy powiedziałem koleżance o moim planie to tylko rykła śmiechem i powiedziała:

ja #!$%@? ale ty jesteś #!$%@? xD gardzę tobą a
Dzisiaj całowałem się z tyloma kobietami, że aż policzyć nie da rady. Wszystko to zaczęło się od tego, że dzisiaj w kościele całuje się krzyż więc jakby nie było to całować po kimś to jak całować się z tą osobą, więc stanąłem na końcu kolejki i całowałem ostatni. Ale ze mnie lovelas.

#pureevil

No dobra, a tak na serio to jestem lektorem i jako jeden z pierwszych całowałem krzyż ;(

#tfwngf #
TO UCZUCIE GDY W PRZERWIE W PRACUNI POJSZŁEM DO LIDLA I TAM ZOBACZYŁEM JĄ. MĘCZYŁA SIĘ Z KARTONAMI WYBITNIE PRZEPYSZNYCH NACZOSÓW, WIDZĄC TO POBIEGŁEM ŚWINSKIM TRUCHTEM NA RATUNEK. WRZUCIŁEM MĘSKO KARTONY NA NIEZAPRZECZALNIE WYSOKĄ PÓŁKĘ. NASZE SPOJRZENIA SIĘ SPOTKAŁY, JAKI PAN SILNY ODPARŁA. MOŻE UMÓWIMY SIĘ NA KAWĘ PO MOJEJ PRACY, ODPARŁA. PO CZYM STALO SIĘ TO. UJRZAŁA POBLYSKUJACA NIKCZEMNIE NA ZŁOTO OBRACZKIE UMIEJSCOWIONA NA MOIM MESKIM PALCU I WYPALILA: OJ NIE