Posłuchajcie #!$%@?, dzisiaj na siłowni nie, była afera w szatni bo #!$%@?, przyleciał sztygar, zawołali go hanysy, Niemiec z pochodzenia ten sztygar, pyta się co się stało. Hanysy mówią, że kradzioka capneli #!$%@?, godom: „Jak to kradzioka, co się w ogóle stało?” Okazało się, że #!$%@? jeden z waszych – gorol – tam był, chyba #!$%@? jakiś glazurnik. Glazurnik bo go #!$%@? chycili na kradzieży hantuchów z siłowni. JA #!$%@?, ALE GAŃBA,
Zlew w kuchni zapleśniały, różowo czarny. Zagrzybiała roleta, usyfiona kuchnia. Zdjęcia z łazienki obrazują pięknie skąpstwo właściciela – okno zabite gwoździami (!), bo plastikowe okno było przykute do drewnianej framugi i był problem z zawiasami oraz brak wentylacji skutkują potężnym grzybem na każdej ścianie, fudze i nawet na kamieniu. Drzwi z łazienki prowadzą na mały korytarz, który też nie jest wentylowany, więc nie dało się uniknąć wilgoci. Bonus: suszenie prania na sznurkach
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.