Ten nowy album Tego Typa Mesa to całkiem zajebisty jest na swój sposób. Niby rap, ale jednak są elementy które od rapu mogą odbiegać. Z kolei bity. Bity to kawał dobrej roboty, słuchać nowe brzmienie które naprawdę wpada w ucho. Niektóre kawałki szybsze bardziej żywe (przykład podany niżej), niektóre z kolei takie w sam raz do pozamulania ( np. Jak nikt)
Teksty oczywiście pełne uczuć, ciekawych zwrotek, opowieści.
Jak dla mnie album
F.....5 - Ten nowy album Tego Typa Mesa to całkiem zajebisty jest na swój sposób. Nib...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@negvtywnv: @wetheflamers: może faktycznie użyłem słowa 'skończył' i przesadziłem, ok to faktycznie jest progres, ludziom się to może podobać, mi te nowe rapsy takie bardziej 'hipsterskie' 'alternatywne' 'artystyczne' i elektroniczne nie wchodzą. Jestem wyznawcą starej szkoły, bity z sampli, porządne scretche, trochę jazzu, gfunku, co za dużo nowości to nie zdrowo;) (dla mnie osobiście). Muszę zgodzić się z @tomkkoo: wolałem Mesa z starszych płyt a już
  • Odpowiedz