Naczytałem się negatywnych komentarzy na temat tej płyty i dopiero wczoraj ją odpaliłem bez żadnych oczekiwań. Odsłuchałem trzy razy no i klasycznie płyta roku leci do Mesa. Warsztatowo to jest najwyższy poziom światowy, ale to nikogo raczej nie dziwi. Tekstowo jest zajebiście dojrzale i jak ktoś oczekiwał PANCZLAJNÓW, rapu o rapie i nawiązań do połowy rapowych płyt w kraju no to faktycznie może być zawiedziony. Emocje wylewają się z tej płyty jak
@harnas_sv: Dawid mówił kiedyś, że jest otwarty na współpracę z raperami i proszę - nagrał; ale nie zachwyca mnie aż tak jak się spodziewałem ( ͡°ʖ̯͡°)
@motyw: Daj znać jak przesłuchasz 10 raz, wsłuchasz się w teksty i muzykę. Ja po pierwszy razie też nie zostałem r-------y, ale na drugi dzień po 6-7 razach już nie mogłem się uwolnić.
@LuckyLuq: Nie wiem czy dojdę do 10 razu. Dotychczas wszystkie płyty siadały mniej lub bardziej po pierwszym odsłuchu. Jak siadały mniej to podchodziło się kilka razy żeby "dojrzeć" do materiału i w końcu wychodziło na to, że płyta -sztos. A tutaj? Tutaj mnie odrzuca już sama powłoka muzyczna, która wręcz mnie zniechęca do kolejnego podejścia, a gdzie dopiero wyłapywać tekst. W mesie zajebiste było to, że mimo rapu, w którego
Przez wielu uważany za najlepszego rapera w Polsce. Obecny na scenie praktycznie od samego jej początku – właśnie ukazał się jego dziesiąty album, zatytułowany „AŁA.". Z Piotrem Szmidtem, bardziej znanym jako Ten Typ Mes, rozmawialiśmy o muzyce, kobietach i życiu.
Miała być odpowiedź dotycząca wpisu @apaczacz , wyszło trochę dłużej więc wrzucam jako odrębny wpis.
Bogactwo rozmaitości ustawia płytę bardziej na pozycji zbioru singli i pomysłów niż całości. No ale skoro sam artysta mówi, że to największy plus, nie podoba ci się jedno - posłuchaj drugiego. To jest jakieś rozwiązania ale nie wiem czy nie ujmuje trochę wydawnictwu jako całości - i to u gościa podkreślającego tyle razy jaranie się Kendrickiem.
@PavelNedved: Unisex jest niczym przy W sumie nie różnią się :) Generalnie masz rację, na tym etapie oczekuję od Mesa większej spójności albumów, bo AŁA to rollercoaster. Kupił mnie jednak wolniejszymi kawałkami i tematyką albumu. O technice nawet nie ma co wspominać, podobnie jak celności i oryginalnym podejściu do codziennych spraw i emocji. Jako całość nie w------o mnie z kapci, ale i tak się jaram, bo większość tracków to mistrzostwo