Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PatrykTheStar: To jest choroba wściekłych krów a nie śpiew. ( ͡° ͜ʖ ͡°) W Avalanche tylko ma dwie ścieżki zmiksowane - krzyk + clean ale nie słychać tego tak dokładnie jak w The Agonist.
  • Odpowiedz
@gorzka: Na albumach brzmią lepiej ;). Na żywo słabo słychać gitary, grają sobie gdzieś dołem ale są mocno przykryte klawiszami. Perkusja praktycznie czysty trigger, brzmi dokładnie jak na albumie. Wzięli na trasę też divę, która nagrywała operowe wokale na Labirynth... Zniszczyła mnie.
  • Odpowiedz