Posłuchałem dzisiaj po raz pierwszy Necrophagist. I było zajebiście... ale tylko wtedy, gdy ich wokalista nie darł ryja. Mój problem z Death Metalem polega na tym, że nie ważne jak zajebiście brzmiałaby ich muzyka, to "wokal" (czytaj: #!$%@? wrzaski) zawsze psuje mi frajdę. (╯︵╰,) Jest jakiś zespół grający Instrumentalny Death Metal? Najlepiej Technical Death Metal? #muzyka #metal #darcieryja #deathmetal #technicaldeathmetal #necrophagist
@sztilq ale nigdzie nie widzę odpowiedzi na moje pytanie. To że jest to coś dla fanów Revocation nie znaczy że ziomek jest od nich, może tylko brzmieć podobnie, dlatego dopytuję bo ciekawym. Mogę sobie sprawdzić sam owszem, ale może wolę pogadać. Czemu coś miałoby mi nie pasować? Czemu mam wrzucać na czarno? Napisałem że są średni co znaczy że raz na ruski rok z przyjemnością posłucham.
Potrafilibyście wymienić trzy główne towary eksportowe na zachód? Prócz gorzały nic na szybko nie przychodzi mi do głowy. A czy jesteście w stanie wymienić choć trzy polskie kapele, które zachód dawno już zawojowały?
@tomwolf: Przez kilka miesięcy gardziłem srogo tą płytą. Po jakimś czasie stała się słuchalna... .. niemniej nawet nie umywa się do "Carnival Is Forever", a nie jest to jakoś wybitny krążek.
Eximperituserqethhzebibšiptugakkathšulweliarzaxułum - to nazwa białoruskiego technical deathmetalowego składu xD (51 liter, obczajcie logo)
w 2016 roku wydali album, zatytułowany: "Prajecyrujučy sinhuliarnaje wypramieńwańnie Daktryny Absaliutnaha j Usiopahłynaĺnaha Zła skroź šaścihrannuju pryzmu Sîn-Ahhī-Erība na hipierpawierchniu zadyjakaĺnaha kaŭčęha zasnawaĺnikaŭ..."
tytuł tylko pierwszego utworu: "Transhręsiŭnaje ŭšęście Ęn-miendurana skroź pramianistuju dęĺtu Wialikaha Architęktara Al-Sadirah minujučy modusy času Ankh-f-n-Khonsu, niewiadomaha wartaŭnika wuzłoŭ Maa-Atef-F, da abicieli Adąda... "
@debustrol: Polecam również utwór zatytułowany "Niezwykle Uciążliwa Droga Do Gwiazd Oraz Odwieczna Niemoc W Zrozumieniu Prawdy Ukrytej Na Biegunach Strachu" zespołu Arkona: https://www.youtube.com/watch?v=tRq8G2tkbIs
30 minut radochy, mało która płyta z tego roku to oferuje