#suchar Jest piękny wieczór, słońce malowniczo chowa się za horyzontem, Puchatek z Prosiaczkiem wesoło płyną łódką. W końcu Prosiaczek pyta się Puchatka:
- A dokąd płyniemy Puchatku?
- Na świniobicie Prosiaczku.
- A na czy to polega?
- Łapiesz świnie i po świni.
- A co jak ta świnia ucieknie?
- Ja ci ucieknę!
- A dokąd płyniemy Puchatku?
- Na świniobicie Prosiaczku.
- A na czy to polega?
- Łapiesz świnie i po świni.
- A co jak ta świnia ucieknie?
- Ja ci ucieknę!








Wiekowy rolnik i jego żona opierają się o ścianę chlewu, kiedy kobieta tęsknie przypomina, że za tydzień będzie złota rocznica ich ślubu.
- Zróbmy przyjęcie, Stefan. - zasugerowała - Zabijmy świnię.
Rolnik podrapał się w siwą głowę:
- Rany, Elka. - w końcu odpowiedział - Nie widzę powodu, żeby świnia ponosiła odpowiedzialność za coś, co stało się pięćdziesiąt lat temu