Włączyłem to #strimi zanim padło. Z poziomu telefonu prezentowało się tragicznie, nieintuicyjnie, nawet ciężko było ogarnąć, gdzie tam jest rejestracja.
Nie założę tam konta, przecież takiego gówna to dawno nie widziałem.
Nie założę tam konta, przecież takiego gówna to dawno nie widziałem.























"Z dziennika pokładowego Strimi:
Pierwsze koty za płoty. Serwis w wersji beta, któru ujrzał dziś światło dzienne właśnie zdjęliśmy z sieci. Do tygodnia
będziemy z Wami znów, bogatsi o dzisiejsze doświadczenie. Jako, że wiele osób czekało na start należą się im/Wam, kilka
słów od nas. Dziękujemy za liczne wiadomości prywatne, maile, na wszystkie odpowiemy. Dziękujemy osobom bezpośrednio