@em_cegielski: On w każdym ujęciu budzi mieszane uczucia. Klocek z galerią handlową, do której dodatkiem jest boisko.

A plan zagospodarowania musi być elastyczny, bo w pobliżu mają powstać dwa czy trzy znacznie wyższe wieżowce.
  • Odpowiedz
Jakbyś obejrzał to byś wiedział :p

Podczas kręcenia materiału zrobiłem chyba 3 razy ten sam błąd przez co trzykrotnie zaczynałem kręcić od początku. Jak już zrobiłem wszystko jak należy to "walnąłem się" gdzie indziej, co widać na filmie. Wniosek? Pomyłki są nieodzowną częścią procesu twórczego :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

poszukuję kogoś kto ma doświadczenia w kupowaniu biletów u tzw. koników - przed każdym meczem można ich dorwać? konkretyzując - miałem w planach wybrać się na mecz Szachtar - Bayern, a wielce prawdopodobne, że jako szary kibic z innego kraju nie będę mógł kupić biletu. Warto wtedy liczyć na koników czy nie warto ryzykować i siedzieć w domu?
#mecz #stadiony #pilkanozna #ligamistrzow
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

na jakich meczach byliście i jak zdobyliście bilety, ile kosztowały? na jaki mecz chcielibyście się wybrać? interesujecie się groundhoppingiem ("zaliczanie" stadionów)?

ja z takich w miarę poważniejszych meczów to:

Atletico Madryt - FC Barcelona - ćwierćfinał LM sezonu 13/14 (wygrana w konkursie, cena 150 euro)

Legia
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gall1916: Byłem na 2 tygodnie, ze znajomymi. Pozwiedzać, odpocząć. Przy okazji Real - L'pool i Real - Rayo.

Stoją w okolicach kas głównych i pytają, czy chcesz bilet. W dniu meczu to stoją wszędzie.

My specjalnie poszliśmy 5 dni przed meczem sprawdzając ceny, 3 dni przed meczem, dzień przed, by w końcu stwierdzić, że biletów dużo, bo ceny spadają i te same mordy mają dalej pełno biletów. Stąd podjęte ryzyko było
  • Odpowiedz
@bebeto39: nigdzie nie napisałem, że skoro odwiedziłem Łazienkowską to jestem groundhopperem. Chodzi o to, że może ktoś się interesuje tym i np. w ciągu roku zalicza kilka krajów, by tam pojawić się na stadionach/meczach, a uwierz mi, znalazłoby się parę osób.

Wyjazdy fajne, szkoda tylko, że turniej w 08 tak bardzo nieudany, ale zawsze to świetne przeżycia. Do Gruzji leciałeś jakaś zorganizowaną grupą czy jak?
  • Odpowiedz