@josedra52: Nie rozumiem hejtu na ten film. Ludzie chyba dla zasady hejtują, bo polski. Przecież tak naprawdę był to bardzo dobry slasher... Ludzie którzy p------ą coś o braku logiki bohaterów i oklepanej fabule chyba nie rozumieją idei slasherów ( _)
  • Odpowiedz
@horrorshowpl: Oj tak. Również polecam, 100% klimatu kina horrorów klasy B lat 80 - aż się wylewa z ekranu. Muzyka, efekty gore, charakteryzacja demonów, akcja i poczucie narastającego napięcia cudowne.

W ogóle brak mi takich charakteryzacji demonów jak z "Demons" czy z serii "Night of the Demons" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Chyba już nikt takich filmów nie kręci. Jedynie "Evil Dead" się ostał.
  • Odpowiedz
@krystek313: Jeśli Ci nie podeszła pierwsza część to następne możesz sobie odpuścić bo z tego co pamiętam są gorsze. Chociaż w sumie.. Może dlatego, że były inne od pierwszej to Ci przypasują.. Ale wątpię ¯\_(ツ)_/¯

Ja oglądałem to pierwszy raz kilka lat temu i świetnie się bawiłem. A serię "Night of the Demons" oglądałeś? Jeśli nie to obadaj. Nieco podobne ale jednak inne.

"Night of the Demons" - 1988
"Night of the Demons
  • Odpowiedz
@horrorshowpl: Z chęcią bym się dowiedział co wybrałeś, ale nie chce mi się marnować kilkunastu minut. Szkoda, że w opisie nie umieszczasz listy filmów, o których mówisz wraz ze znacznikami czasowymi. Ewentualnie samych znaczników nie umieszczasz w materiale, żeby było wiadomo o jakim filmie mówisz w danym momencie.
  • Odpowiedz
@horrorshowpl: Z wieloma się nie zgodzę. "Don't go in the Woods" Bryana, to dla mnie przykład jak nie robić slashera. Co do reszty to "Blood Rage", "My Bloody Valentine" i "Terrifier" zdecydowanie na plus. Dzisiaj albo jutro wrzucę tekst o moim ostatnim slasherowym odkryciu, może się skusisz? :D
  • Odpowiedz
@horrorshowpl: Lubię styl Roba Zombie i jestem ciekaw co tchnie w "The Munsters". Co ważniejsze jakie krację Potwornickich stworzy. Mam nadzieję, że bardzo luźno z wyglądu będą przypominać tych z oryginału i żeby zrobił z tego taką "psycho" czarną komedię z dużym akcentem na to "psycho" - rodzinka w stylu Captaina Spauldinga, że niewiadomo czy się nadal dobrze bawimy z naszymi wyjątkowymi sąsiadami i jeszcze się pośmiejemy czy już powinno
  • Odpowiedz
@BOGUSLAW_WINDA: Oryginalny tytuł remake'u z 1988 roku to "The Blob", a "Plazma" to jego polski tytuł.

"Blob - zabójca z kosmosu" to polski tytuł oryginału z 1958 roku, który też nazywał się po prostu "The Blob" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Halloween (2007)

Ale ciężko ocenić ten film...

Z jednej strony mamy pokazane (trudne) dzieciństwo Myersa (swoją drogą świetny casting na chłopaka), próba ukazania jak socjopata stał się mordercą. Są nawiązania do oryginału, ale film podąża swoją drogą i nie jest wtórnym remakiem że zmienioną obsadą (jak choćby nowe Ghostbusters). Znów umiarkowane ukrwienie obrazu, za co też należy się plus.

Od
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Kolejny do serii #halloween, 2002 - podtytuł "Resurection", jeśli traktować to poważnie, to takie 5/10 bo zalety równoważą wady. Dla fana serii 6,5/10.

Motyw reality-show z domu Myersa ciekawy fabularnie, ale reżysersko o cóż, szału nie ma :)

Duży plus za klasyczne FXy, bez straszenia flakami, udało się nawet zrobić lekki klimat zagrożenia, czego strasznie brakowało mi w remaku z 2018 roku.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Halloween (2018)

i od razu mogę napisać że to 5/10 jako film, jako remake może dostać 6/10

Ogromny plus za klasyczne podejście do Michaela (sposób działania, narzędzie zbrodni i charakterystyczne jego użycie), brak nowoczesnych FX (obawiałem się pójścia w kierunku gore i anatomii człowieka), no i unowocześniona, ale dalej klasyczna ścieżka dźwiękowa ze świetnym motywem przewodnim.

A
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@purrfect: "Ale jako seria to chyba jednak Piątek 13" dużo było w tym marketingu, dla mnie kolejne części każdego były już odcinaniem kuponów, a serię "Piątku" zakończyłem na Jasonie Zombie (Jason Żyje) - nie dałem rady.

Halloween obejrzałem wszystkie. Poza fatalna i dramatyczna częścią 2 (w reżyserii Roba Zombie oglądało się, patrząc że to kino klasy C, całkiem spoko)
  • Odpowiedz
Ogrywam sobie właśnie Murder House. Gierka stylizowana na camp-owe slasher-y z lat '80. Jak ktoś lubi te klimaty to polecam. Grafika może prehistoryczna (ala PsOne) ale w zamierzeniach tak ma być, by jak najlepiej oddać atmosferę (plus "śnieżący" ekran). Twórcy (Puppet Combo) specjalizują się w tego typu "niszowych produkcjach".

#horror #ps1 #halloween #slasher #staregry
Aperitiff - Ogrywam sobie właśnie Murder House. Gierka stylizowana na camp-owe slashe...

źródło: comment_1604184478ZypPdzVpwCx0SLdakhRHJC.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie obejrzałem "The Hunt" z tego roku. Bardzo dobry film. 9/10. Ostatnio tak dobrze bawiłem się oglądając "Upgrade" a wcześniej "The Cabin in the Woods". Nie wiem dlaczego ma tak niską ocenę na Filmwebie, podobnie zresztą jak "The Cabin in the Woods".

#film #filmy #filmnawieczor #slasher
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanDzikus: @regal20: @horrorshowpl: jako podobne traktowanie konwencji z przymrużeniem oka i może leki pastisz traktowałem film Polar i wtedy jest to świetny film. Moim zadaniem podejdzie do niego na zbyt poważnie to słabo go oceni. W innym przypadku przednia zabawa.
  • Odpowiedz
@Mr_Squno: Z wyższej półki, czyli jakie? Halloween widziałem i jest naprawdę niezłe. Krugery, Jasony są imo ok, ale zdecydowanie bardziej wolę Coś/Obcy/The Witch/Lament i jakieś mniej znane perełki typu Tumbbad/Vuelven/Izolacja. Coś mniej ogranego.
  • Odpowiedz
Ech, coraz więcej amatorów pcha się do zabawy... Mam nadzieję, że w końcu wejdzie ta ustawa o konieczności ukończenia historii filmu przed wzięciem pilota w łapska #netflix #slasher
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Lesie Dziś Nie Zaśnie Nikt.

Dobrze, że trafił na Netflix bo mam wrażenie, że on by totalnie zginął w kinie po mimo Wieniawy jako głównej bohaterki. Jest to całkiem przyjemny bardzo powtarzam BARDZO samoświadomy film, który się pławi w tych wszystkich schematach. Nie rozumiem tylko tych nawiązań do prawdziwych wydarzeń, które nie mają jakiegokolwiek sensu i nie są wykorzystane należycie. Koleżka przegryw jak dla mnie jest najjaśniejszym punktem tego filmu obok
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach