Chciałem zatankować w #rybnik na stacji samoobsługowej Moya. Płatność kartą za 100zł. Płatność przeszła ale instrybutor się nie odblokował i nie mogłem lać paliwa. Dzwoniłem na infolinie, babka mi gada że po 7 dniach zwrócą kasę na konto.
Czy ktoś miał już taką sytuację ? Bo babka nie chciała numeru rejestracyjnego wozu, nie pytała praktycznie o nic. Skąd oni będą widzieć że właśnie mi mają zwrócić pieniądze ?

#kiciochpyta
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zygfryt_Janik: na takich stacjach nie płacisz z góry, tylko podajesz kwotę blokady środków. Płatność jest realizowana dopiero po zatankowaniu, gdy wiadomo na jaką kwotę ktoś zatankował.
W twoim przypadku nie zatankowałeś nic, wiec płatność będzie na zero zł i blokada środków zostanie sama anulowana.
  • Odpowiedz
@Zygfryt_Janik:
Jest dokładnie tak, jak pisze @mateusza

Środki zostały zablokowane na karcie (stacja sprawdza czy w ogóle masz hajs na koncie), potem dopiero tankujesz i po zatankowaniu karta jest obciążana odpowiednią kwotą za tankowanie (przecież mogłeś zatankować mniej, niż zadeklarowałeś), a blokada jest zwalniania.

Możesz sobie sprawdzić na koncie, że nie ma tam
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 20
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chomik3: hah, oszukiwał. Spał sobie beztrosko kilka metrów od drogi. Gdy podszedłem to zdziwiony wstał i pobiegł do jakiegoś budynku. Nie wyglądał chyba na potrąconego, szedł i biegł normalnie. Dziwne miejsce sobie wybrał
  • Odpowiedz