A więc przeszedłem #rdr2 do końca więc przedstawię swoją mało znacząca opinie.
Zacząłem grę tuż po skończeniu wiedźmina.
Gra jest prostolinijna, nudnawa, bez wyborów większych. Czasem wystarczy oddalić się metr nie w tą stronę by przegrać misję.
Fabuła stosunkowo płytka, postacie bez charakteru, Micsh i Dutch wkurzali od początku.
90% zadań to jedz koniem 20 minut i zabij kilku bandziorów.
Ciągła jazda, jazda i jazda.
Zacząłem grę tuż po skończeniu wiedźmina.
Gra jest prostolinijna, nudnawa, bez wyborów większych. Czasem wystarczy oddalić się metr nie w tą stronę by przegrać misję.
Fabuła stosunkowo płytka, postacie bez charakteru, Micsh i Dutch wkurzali od początku.
90% zadań to jedz koniem 20 minut i zabij kilku bandziorów.
Ciągła jazda, jazda i jazda.


























Generalnie na początku, gdy historia dopiero się rozpoczyna, byłem lekko rozczarowany tą grą. Słyszałem wiele pozytywnych opinii, że niby gra roku, ale nie grając wcześniej w żadną produkcję Rockstaru, byłem zawiedziony tempem rozgrywki i jak to wszystko wolno się toczyło. Później, po pograniu kilku godzin, to wrażanie na szczęście
Z czasem ciał już po prostu nie grabiłem ani nie odsuwałem szuflad xd
na końcu jednak