Kojarzycie tego mema, co gówniak przychodzi w niedzielę wieczorem i mówi, że na jutro potrzebuje blok techniczny czy coś podobnego?
No to życie piszę lepsze historię.
Klon wpada wczoraj o 20 i mówi, że potrzebuje na poniedziałek kartonowy samochód do przedstawienia.
No nic, pogłaskałem go i lecimy z tematem.
Kartony z przeprowadzki były, wokół też. Gotowiec picrel.
I teraz najlepsze. Rano padało, to miałem mu zawieźć jak będę gdzieś jechał.
krytyk__wartosciujacy - Kojarzycie tego mema, co gówniak przychodzi w niedzielę wiecz...

źródło: comment_1664798860yh9a4NLiw1qWxZqdMX8ksO.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest taka książeczka Camilla, niezbyt szczupła księżniczka
Jeśli nie chcecie przeżyć minfducku i zafundować go dzieciom, to lepiej przeczytajcie ją najpierw, zanim przeczytacie je dzieciom.

Tak głupiej bajki chyba nie widziałem. Może inaczej... jest wiele głupich bajek, ale ta jest cholernie szkodliwa.

Im bardziej się nad tym zastanawiam, to dociera do mnie, że grube księżniczki mają szansę na księcia tylko wtedy, gdy nie ma już żadnych chudych księżniczek do wyboru.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale mam mindfuck. Po dłuższej przerwie córka wróciła do #przedszkole.
Pierwszy tydzień spoko, z uśmiechem wstajemy, ubieramy się, w przedszkolu bez problemów.
W piątek po południu włączył się tryb "czy ja muszę chodzić do przedszkola", "czy mogę zostać w domu", "czy mogę przespać te wszystkie dni".
Poniedziałkowy poranek ciężki, po przedszkolu też spoko, tylko wieczorem drążenie tematu i "czy mogę jutro zabrać wszystkie swoje rzeczy z przedszkola". Dzisiaj z uśmiechem do przedszkola,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@testowyandrzej: no wiesz, przedszkole to nie sielanka z mamą i tatą, więc zmiana w życiu jest. Jak 5 dni pod rząd jest super, a dopiero w weekend przychodzi kryzys, to też można zrozumieć.

R-------o mnie to "czy można zmienić świat", tak jakby wiedziała, że tak świat jest skonstruowany (5 dni tygodnia i 2 weekendu), ale się jeszcze z tym nie pogodziła
  • Odpowiedz
W ramach porządków koronawirusowych znalazłem kilka starych kaset. Ale sprawnego walkmana już nie. Z pomocą przyszedł OLX i za 20 zeta mam hipsterski odtwarzacz muzyczny.


Odpaliłem sobie kasetę i.. poczułem się prawie 25 lat młodszy.

A największy zonk sprawia mi reakcja młodego. Uparł się na Firestartera i przekłada kasetę, przewija, a ja mu mówię - puść sobie całą kasetę. Nie, tate, ten chcę słuchać
krytyk__wartosciujacy - W ramach porządków koronawirusowych znalazłem kilka starych k...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze mnie śmieszyło jak w amerykanckich filmach ludzie ostrzyli tuziny ołówków... najczęściej z nudów.
No i od dzisiaj mnie to już nie śmieszy! Nabyłem elektryczną temperówkę i naostrzyłem gówniakom chyba ze


Niech mi przez rok powiedzą "tate, kup mnie kredki", to go odeślę do schowka na artykuły biurowe hehe

#radosctacierzynstwa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakieś 2-3 miesiące temu zjadłem do końca (z otwartej paczki) orzechy. Różowy czekał na "te dni" więc oczywiście hormon walił na łeb i się na mnie wydarła.
Świadkiem całego zdarzenia była półtoraroczna córka. Dzisiaj jak usłyszy orzechy to mówi


Do pms się przyzwyczaiłem i zlewam, ale że córka taka pamiętliwa.. chyba wyssała to z mlekiem matki
Aż mi szkoda mi przyszłego zięcia.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach