Dawno nic nie było na #bojowkamuzykipolskiej , więc dziś - Juliusz Zarębski i jego Polonez melancholijny op.10 . Genialne i oryginalne dzieło, które pokazuje, że Zarębski nie był ślepym epigonem Chopina i Liszta. Korzystał z ich doświadczeń, ale w dużej mierze bazował na własnych, znakomitych pomysłach... :)

Pierwszy raz na #youtube :) Zresztą, na tym kanale wiele rzeczy dotychczas tam niepublikowanych :)))

Utwór na #fortepian,
Honorrata - Dawno nic nie było na #bojowkamuzykipolskiej , więc dziś - Juliusz Zarębs...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NeXIcE: Pianino zakupione. No to chyba można powiedzieć, że rozpoczyna się niejako nowy rozdział w moim życiu. Jak nauczę się Zanarkand to napiszę, albo pokażę. :D
  • Odpowiedz
  • 1
@mAikk
Ja lubię je zarówno w wersji orkiestrowej, jak i fortepianowej :) Z orkiestrowej dostępnej w Internecie chyba najlepszy jest Abbado, uwielbiam ten jego dramatyzm i pasję ()
  • Odpowiedz
  • 1
@alkan: Bardzo Ci dziękuję! Preludium jest genialne... a i z fugą kompozytor poradził sobie wspaniale! No i ta końcówka... Po prostu słów mi brak.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Honorrata: lisica średnio mi się podoba, właśnie te manieryzmy i egzaltacja mnie odrzucają. Oczywiście za samą technikę i szerokość repertuaru należy się jej szacunek.
Z tonu twojego wpisu też wnioskuję, że ci nie podchodzi :)
  • Odpowiedz