Tiamat bardzo się zeszmacił (i nie chodzi mi o zmianę gatunku ale o zmianę jakości muzyki), ale nawet na słabych płytach da się znaleźć niezłe kawałki. Brzmi podobnie do Sisters of Mercy i bardzo wpada w ucho. Do tego ta kobieta : Tiamat - Brighter than the Sun
Kto zna Sólstafir ? W skrócie, to niedoceniony islandzki (co słychać) zespół grający Post-Metal, w którym przebrzmiewają również brzmienia gatunków takich jak hardcore, sludge, psychodela, a nawet Black Metal. Ich muzyka jest klimatyczna i smutna, najlepiej brzmi wtedy gdy jest zimno, wietrzne, i deszczowo.
Kto zna SIG:AR:TYR ? To zajebiście niedoceniany jednoosobowy (do tej pory) projekt stworzony przez niejakiego Daemonskalda. Klimatyczna mieszanka black, pagan oraz viking metalu, nie brakuje w niej zarówno wirtuozerii przyprawiającej o opad szczeny jak i pięknych, chwytających za serce akustycznych brzmień. Teksty dotyczą mitologii nordyckiej, co jest słyszalne również w muzyce, która przesiąknięta jest Północą, oraz atmosferą tajemniczości, uduchowienia i bohaterstwa.
Pierwszy album jest kiepski, ale dwa kolejne to pozycja obowiązkowa
Na piątkowy wieczór polecam mega klimatyczny utwór od najlepszej chyba grupy Blackmetalowej w Rumunii. Panie i panowie, oto Negură Bunget - Țesarul de Lumini . Najlepiej brzmi słuchane w lesie / parku podczas mrocznych i mglistych wieczorów. Polecam spróbować.
@dizzapointed: Ja znałem ten zespół od około trzech lat, ale nie doceniałem ich dopóki nie zdecydowałem kiedyś się na późnowieczorny spacer po lesie z Om. Już samo intro stworzyło taki klimat że przy każdym podejrzanym dźwięku dochodzącym z lasu można było narobić w gacie ;)
Dordeduh jeszcze nie słuchałem, dzięki za alternatywę dla Wardruny :)
Wszystkim użytkownikom lubiącym niebanalną klimatyczną muzykę polecam na wieczór reprezentacyjny kawałek Lustmord :
Lustmord - Black Star
Lustmord należy do elity twórców najmroczniejszego i najklimatyczniejszego Dark Ambientu jakich znam, równać z nim mogą się chyba tylko Nordvargr, Vinterriket, albo Paysage d'Hiver (chociaż te dwa ostatnie projekty oscylują bardziej wokół Ambient Black Metalu).
Na #dziendobry polecam Morningside - The Wind . Ładny, trochę budyniowy Doom Metal, brzmi jak rosyjska kopia Agallocha, w której słychać również starą Katatonię, Paradise Lost, i... Zresztą sami posłuchajcie.
Kto to pamięta? Odkryłem to po kilkunastoletniej przerwie kilka lat temu i od tamtej pory często słucham tego kawałka kiedy zbiera mi się na wspomnienia ;_;
Triptykon słyszałes? http://www.youtube.com/watch?v=xrRi25jZRFY